Wieczorny odpływ

Na progu nocy, życie nowy pasjans mi stawia,
stłoczone myśli w kniejach duszy chowam.
Jeszcze raz tylko spojrzę w twoje oczy,
zanim wędrówkę rozpocznę od nowa.
Rozdęty księżyc gwiazdozbiór ozdabia,
szczekanie sfory za ciszę się niesie.

Ostatnie chwile mijają najszybciej.
Jeszcze w pamięci jesteś,
a ciebie już nie ma.

Smutkiem zachodzą moje oczy.
Pozostają tylko wspomnienia.

Margot
29 czerwca 2010 o 09:30

Ja to doskonale rozumiem Edmundzie. Pozdrawiam cieplutko :)

zgłoś

Marcin Małolepszy
29 czerwca 2010 o 12:34

Edmundzie czuje ogromny smutek w twoim wierszu odaje on trudne chwile jakie zapewne jakie są twoim odziałem. Wiersz głeboki dotykający bólu...

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
29 czerwca 2010 o 23:53

Okres jakie teraz przeżywam nie należy do łatwych...Dziękuje za wszystkie komentarze !

zgłoś

Szel
4 lipca 2010 o 16:17

jak to jest ze kiedy jest najgorzej pisze sie najlepsze wiersze bardzo sie wzruszylam:( Trzymaj sie Edmundzie

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
8 lipca 2010 o 23:53

Dokładnie tak jest !

zgłoś

Nina Malina
13 lipca 2010 o 00:11

Edmundzie,zawsze jestem przy Tobie!w tych dobrych i zlych chwilach

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
13 lipca 2010 o 23:45

Bardzo to miłe i naprawdę pomaga ,czasem Bardzo bardzo !!!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się