|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Święty w grzechu obłudy poczęty
Zbieramy dobre uczynki
złe myśli w uśmiechach skrywamy
kupujemy drogie prezenty,
czasem koniczynkę na szczęście komuś dodamy.
Czyjeś spojrzenia ocalamy od zapomnienia
wygrabiamy wszystkie stare ścieżki,
kamienie cierniste z drogi przyjaciół usuwamy.
Potem oczy ku niebu wznosimy,
o darmowy karnet za swe uczynki prosząc.
A gdy już jesteśmy u góry
wysyłamy tylko bilecik
przepraszam to była tylko poza
chodziło oto, aby do bram nieba się przebić.
Dobrze przedstawiłeś zabiegi aby dostać sie do przysłowiowego raju.Jasna i aktualna aluzja do obecnej politycznej chwili , gdzie karneciki - obiecanki przepełnione są miodem i mlekiem, a po przekroczeniu bram pokazują Ci kciuka wetkniętego między dwa palce.Obłudników i faryzeuszy jest niestety coraz więcej !
zgłoś
Sprawnie przedstawiony problem wszechobecnego cwaniactwa. Tyle, że puenta zawiera pobożne życzenie. Niestety, nikt nikogo nie przeprasza. ;)
zgłoś
odbieram go kierując się tytułem
zgłoś
tak to wlasnie w życiu bywa,obiecanki cacanki a...bardzo mi sie podoba
zgłoś
az wrocilam do tego wiersza Edmundzie:) pozwolisz ze go sobie wkleje jako komentarz pod moj wiersz:)
zgłoś