|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Przez niedomknięte
okna
dobiegają spokojne
pomruki dnia,
stary drewniany
wiatrak
z obrazu na ścianie
milczy.
Odgłosy ujadającego
psa sąsiada,
przebijają się do
wnętrza mego mieszkania.
Usiłuje poskromić
twoje słowa,
pokreślone myśli
wypycham
na przedsionek
obojętności.
Ty oplatasz mnie
szczelnie
swym pogardliwym
spojrzeniem.
Pospiesznie wymykam
się
do swojej samotni.
Stary zegar
skrupulatnie
wylicza nam kolejne
minuty.
Biedny ten peel:)piękny wiersz:)
zgłoś
piekny wiersz:)
zgłoś
Doskonale ująłeś tempo uciekającego czasu , który niestety nie liczy się z naszymi odczuciami i jest beswzględny w stosunku do nas.Nie uciekniesz przed skutkami upływającego czasu chociaż wielu już nadaremno próbowało. Natomiast psy w bloku to zmora naszych CZASÓW !!!
zgłoś
bardzo mi się podoba, pozdarwiam Edmundzie ciepło
zgłoś
BEZWZGLĘdny !!!!Przepraszam za przeoczenie.
zgłoś
Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuje, a wracając do psów to choć mam ciągle ujadają to nasza karawana życia wlecze się wciąż dalej i dalej. Pozdrawiam !
zgłoś
Moim skromnym i nie znaczącym zdaniem jeden z najlepszych Pana wierszy jeśli nie najlepszy. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Pozdrawiam.
zgłoś
Piekny wiersz .Pozdrawiam
zgłoś
Znam te klimaty tylko zamiast psa mam dziecko sąsiadki, wiersz ciekawy.
zgłoś