|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Piję gorącą herbatę,
twym uśmiechem każdą chwilę słodzę,
przyssany do szklanki spodek,
na stół z trzaskiem spada.
Zbudzony ze snu pająk, zza szafy
sufit wolno przemierza,
jeszcze tylko smutek jesieni pokonam,
bielom wymoszczoną zimę przemierzę.
I znów ciepły powiew powróci,
bliżej będziemy znów siebie.
pięknie Edmundzie
zgłoś
wiersz jak zawsze piekny.Pozdrawiam
zgłoś
jesienne i zimowe wieczory przy kominku nie są takie złe, dobry nastrojowy wiersz, pozdrawiam
zgłoś
bielą chyba Edmundzie:) chociaz sama tak do konca nie wiem:)
zgłoś
Myśle ,że powinno być BIELĄ .Gdyż chyba o biały śnieg chodzi ,ale jak impresjoniści mawiali ma on wiele kolorów . Niewielu już pija herbatę w szklankach ,wyparta zosta przez róznego typu filiżanki. Ja jednak dalej mam swoją ulubioną szklankę niestety bez spodka za to w wiklinowym koszyczku.
zgłoś