3 października 2010

poezja

Edmund Muscar Czynszak
Edmund Muscar Czynszak

Październikowe marzenia



 
Piję gorącą herbatę,
twym uśmiechem każdą chwilę słodzę,
przyssany do szklanki spodek,
na stół z trzaskiem spada.
 
Zbudzony ze snu pająk, zza szafy
sufit wolno przemierza,
jeszcze tylko smutek jesieni pokonam,
bielom wymoszczoną zimę przemierzę.
 
I znów ciepły powiew powróci,
bliżej będziemy znów siebie.

Withkacy
3 października 2010 o 15:18

pięknie Edmundzie

zgłoś

Nina Malina
3 października 2010 o 17:04

wiersz jak zawsze piekny.Pozdrawiam

zgłoś

Awatar
3 października 2010 o 18:19

jesienne i zimowe wieczory przy kominku nie są takie złe, dobry nastrojowy wiersz, pozdrawiam

zgłoś

Szel
3 października 2010 o 22:51

bielą chyba Edmundzie:) chociaz sama tak do konca nie wiem:)

zgłoś

Józef Załuski
5 października 2010 o 12:08

Myśle ,że powinno być BIELĄ .Gdyż chyba o biały śnieg chodzi ,ale jak impresjoniści mawiali ma on wiele kolorów . Niewielu już pija herbatę w szklankach ,wyparta zosta przez róznego typu filiżanki. Ja jednak dalej mam swoją ulubioną szklankę niestety bez spodka za to w wiklinowym koszyczku.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się