Październikowe marzenia



 
Piję gorącą herbatę,
twym uśmiechem każdą chwilę słodzę,
przyssany do szklanki spodek,
na stół z trzaskiem spada.
 
Zbudzony ze snu pająk, zza szafy
sufit wolno przemierza,
jeszcze tylko smutek jesieni pokonam,
bielom wymoszczoną zimę przemierzę.
 
I znów ciepły powiew powróci,
bliżej będziemy znów siebie.

Withkacy
3 october 2010 at 15:18

pięknie Edmundzie

report

Nina Malina
3 october 2010 at 17:04

wiersz jak zawsze piekny.Pozdrawiam

report

Awatar
3 october 2010 at 18:19

jesienne i zimowe wieczory przy kominku nie są takie złe, dobry nastrojowy wiersz, pozdrawiam

report

Szel
3 october 2010 at 22:51

bielą chyba Edmundzie:) chociaz sama tak do konca nie wiem:)

report

Józef Załuski
5 october 2010 at 12:08

Myśle ,że powinno być BIELĄ .Gdyż chyba o biały śnieg chodzi ,ale jak impresjoniści mawiali ma on wiele kolorów . Niewielu już pija herbatę w szklankach ,wyparta zosta przez róznego typu filiżanki. Ja jednak dalej mam swoją ulubioną szklankę niestety bez spodka za to w wiklinowym koszyczku.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register