Kolejna chwila

 
W monitorze szpitalnego okna
jesienny kondukt chmur,
do swego celu zmierza.
Leże nieruchomo,
dotykając ostatnich skrawków dnia,
z korytarza dobiegają odgłosy
kroplówka liczy moje minuty,
powoli gubię resztki nadziei.
 
A w barze koledzy delektują się
życiem,

sącząc powoli chłodne piwo.
 

Edmund Muscar Czynszak
12 września 2010 o 07:45

Witam ponownie wszystkich mych przyjaciół i tych którzy łaskawie mnie tolerują i zapraszam do przeczytania mych kilku nowych wierszy które są wynikiem mego kilku dniowego pobytu tan gdzie zmienia się nasza optyka spojrzenia na świat.

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
12 września 2010 o 07:49

Witam :) w odróżnieniu od tryptyku (moim zdaniem kompletnie nieudanego) tu udało się Panu zatrzymać chwilę, tymi skrawkami dnia, odliczanymi minutami przez kroplówkę, no i chłodnym piwem w kontraście. Myślę że to lepszy sposób opowiadania o życiu niż na przykład to że na widok śmierci swoje życię zmienię. To tak moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam i zdrowia życzę :)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
12 września 2010 o 08:02

Może widok śmierci jest do końca wstanie zmienić czyjeś życie. Ale kiedy rozmawiasz z daną osobą i miło ci się z nią gawędzi a już po chwili nie jest wśród żywych zmusza człowieka do refleksji nad wartością życia ! Dziękuje za komentarz i pozdrawiam...

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
12 września 2010 o 17:29

Co do tego, że czyjaś śmierć może odwrócić nasze spojrzenie na świat o całe 180 stopni to pełna zgoda. Ale proszę pamiętać, że nawet gdyby spisać w 100 same fakty i podać je jako wiersz to dla czytelnika i tak zawsze będzie to fikcja literacka. Dlatego czytelnik ocenia tekst a nie fakty i jaki ten tekst wywiera wpływ na jego odczucia. Jako autorzy publikujący na forum otwartym musimy mieć tego świadomość :)

zgłoś

Paganini
12 września 2010 o 09:51

Wiersz na pewno na wysokim poziomie, zbudował Pań świetny klimat tu się muszę zgodzic, zakończenie też ciekawie przez Pana wymyślone.

zgłoś

Withkacy
12 września 2010 o 09:54

jak najbardziej na tak panie Edmundzie, powrotu do zdrowia ;)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
12 września 2010 o 10:20

Dziękuje za życzenia zdrowia niestety są rany które goją się powoli i to te fizyczne także. Ale na szczęście weny mi nie amputowali !

zgłoś

Józef Załuski
12 września 2010 o 12:02

Nie ma co tragizować rany fizyczne można różnymi specyfikami zaleczyć natomiast ran psychicznych tak szybko się nie uleczy a ingerencja psychotropów jeszcze sprawę często pogarsza.Na piwo zawsze czas sie znajdzie i tym lepiej będzie smakowało im dłużej go nie będziemy pić.Kroplówka jak zegar odmierza upływające sekundy naszego życia,więcej kropelek o tyle krótszy nasz żywot .Patrząc z pozycji poziomej nie zdajemy sobie sprawy z tej przeklętej prawdy.

zgłoś

Nina Malina
12 września 2010 o 12:12

zdecydowanie na "tak" pozdrawiam

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
12 września 2010 o 12:53

Dokładnie Józefie z tej pozycji spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość znacznie odbiega od tego jakie mamy w pozycji pionowej. Parafrazując znane powiedzenie punkt widzenia zależy od punktu leżenia !!!

zgłoś

Szel
12 września 2010 o 22:11

wspanialy wiersz!! witaj Przyjacielu...i zdrowiej szybciutko:)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
14 września 2010 o 20:12

Dziękuje .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się