|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Przez wybladły promień świecy,
sięgam spojrzeniem do głębi jej oczu.
Stygnące ciało nabiera koloru szarego
błękitu,
słowa, które ugrzęzły w krtani,
powracają rzężeniem ust.
Obmyte potem ciało,
namaszczone marmurowym chłodem,
pozostaje pośród nas,
kiedy dusza ulatuje do innego świata?
Pocałunek śmierci dotyka moich
zmysłów.
ha! wiesz ze nigdy nie pocalowalam nieboszczyka__ chociaz nie powiem, ubieralam mame kiedy zmarla... to sa jednak bardzo bolesne wepomnienia Edmundzie:(
zgłoś
Dokładnie ja moją ubierałem wczoraj i stąd ten wiersz. Dziękuje za komentarz.
zgłoś
Wiersz w którym wyczuwa się emocje oddaje w pełni nastrój chwili. Edmundzie moje szczere wyrazy współczucia z powodu śmierci matki...
zgłoś
NO COMMENTS !!!
zgłoś
Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuje ...
zgłoś