13 stycznia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Inercja


Nie chciałaś być drogą, przyczyną
i skutkiem.
Próbowałem zadawać pytania, licząc
na milczenie.
 
Na gwałtowny wybuch ciszy,
ale wciąż były słowa,
skrzętnie notowane po drugiej stronie
nieoznaczoności.
 
W końcu nawet dotyki wygasły,
ironicznie zanikając na napiętej skórze.
Zamknąłem oczy.
 
Czas pognał naprzód i już go nie było
na powroty.
Nie chciałem być wybaczeniem, początkiem
i końcem.
 

Florian Konrad
13 stycznia 2016 o 18:16

Brawo

zgłoś

Ananke
13 stycznia 2016 o 18:32

super, szczególnie to zdanie mi się podoba: " wciąż były słowa, skrzętnie notowane po drugiej stronie nieoznaczoności"

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się