20 września 2010

poezja

Mapoel Buoto
Mapoel Buoto

Pijak

Zanurzam głowę w strachu
Wlewam wciąż nowe napoje,
Dławię się swoim śmiechem,
Sam staje sie Bogiem;
 
Uciec od rzeczywistości,
Jedno przyświeca mi pragnienie,
Nie czuć niczego, nawet miłości,
Zalać świadomość milczeniem;
 
Wszystko wyrzucić  z siebie,
Odrzucić zbędne bagaże,
Zeszmacić, upodlić całkiem,
Oczy zasypać piachem;
 
Zakryć ciało ubraniem,
Zszarganym przez lęk i niewiarę,
Zatopić nieznane słowa
W butelce ognistej wody;
 
Odkryć nowy dom
wśród butelkowych braci,
pożerać bezdusznie spojrzenia
dzieci z umarłych ulic;
 
iść tyłem do tłumu,
by nigdy nie ujrzeć
swojej dawnej, dziecięcej twarzy
z miną szczerej radości;


wolnej od łez nagich,
dziwnych uczuć agonii,
bukietu róż czarno-białych,
wspomnień z rdzawego miejsca;
 
w którym wszystko rodziło się
z prostej mądrości,
bez kłamstw i rękoczynów
czynionych przez wolę pijaka

RENATA
21 września 2010 o 15:24

smutne a jakie prawdziwe

zgłoś

Mapoel Buoto
27 września 2010 o 22:53

prawda jest warta tego by o niej pisac- nie sadzisz???

zgłoś

Waldemar Kazubek
7 października 2010 o 14:30

Kulawiutki ten wierszyk. Drobny pijaczek, kudy mu tam do pijaka!

zgłoś

RENATA
2 grudnia 2010 o 20:47

podobno wszystko jest dozwolone ale w umiarkowaniu ...przesada sprowadza sie do uzależnienia wiersz b...dobry

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się