Zmiana sposobu prezentacji
patrzę – nie widzę
słucham – nie myślę
wątpię – nie żyję
w moją stronę plynie rzeka kamieni
one są moimi łzami
was samych budzą marzenia
włamujące się w wasze ciała
krwinki miażdżone krwi-o-brusem
nikt się nie porusza
nikt w miejscu nie stoi
jest wszystko
jest nic
brak jakichkolwiek wzruszeń
czerwień złośliwa zakrywa oblicze
słońce zgasło przed świtem
planeta zarasta błękitem
armia w różne strony się miota
strzały wylatują z ludzkich warg
i nic, i nicość
(...)
--- cały tekst ---
długowieczność po dziadku Konstantym
inteligencję po cioci Julicie
urodę po nieżyjącym synu wujka Stefana
świeć Panie nad jego duszą
religijność po szwagrze Adamie
mądrość po mamie, upór po tacie
daj mi Panie Boże
talent po Stephen’ie King’u
majętność po Rockeffelerze
przedsiębiorczość po Gierku
podejrzliwość po Józefie Stalinie
zachłanność po Ojcu Rydzyku
bezwzględność po Henryku VIII
daj mi Panie Boże
daj na wszelki wypadek
abym mógł schować się przed Tobą
jak coś złego uczynię
aby mojej winy nie było!!!
widziałem
w oczach mężczyzny
głód i zapomnienie,
buty z plastiku
i
zasępioną twarz
kobiety
co siwym włosom
rosnąć pozwalała
i
młode dziewczę
co miało w oczach
zakłopotanie;
widziałem siebie
z oddali,
w biegu do nikąd
nikt nawet
na chwilę się nie zatrzymał
i
słychać było dźwięki
co w jednym kotle
wymieszane,
a była jednak cisza
(...)
--- cały tekst ---
Zanurzam głowę w strachu
Wlewam wciąż nowe napoje,
Dławię się swoim śmiechem,
Sam staje sie Bogiem;
Uciec od rzeczywistości,
Jedno przyświeca mi pragnienie,
Nie czuć niczego, nawet miłości,
Zalać świadomość milczeniem;
Wszystko wyrzucić z siebie,
Odrzucić zbędne bagaże,
Zeszmacić, upodlić całkiem,
Oczy zasypać piachem;
Zakryć ciało ubraniem,
Zszarganym przez lęk i niewiarę,
Zatopić nieznane słowa
W butelce ognistej wody;
Odkryć nowy dom
wśród butelkowych braci,
pożerać bezdusznie spojrzenia
(...)
--- cały tekst ---
pusta strona
w towarzystwie innych
pustych stron
kona
nieznana dłoń
nie zapisze jej nigdy
i umrze
niepotrzebnie stworzona
bez sensu istnienia
porzucona, wyrwana, zgnieciona
na chodnikowej płycie
kona
obok niej przechodzi tłum
i nikt nie schyli się
po nią
wyblakłą, zranioną, stłamszoną
by zobaczyła wszystko
z góry
zrujnowane swe siostry
swych braci
i umrze
bez słowa uwielbienia
wśród
(...)
--- cały tekst ---
polska katolicka
powszechna
jak chwasty na polu
antysemicka
jak ksiądz Jankowski
zmęczona matka
wieczorna
spocona
niczym ekspress spóźniony
zapomniana
niczym dzieci z byłych PGR-ów
osamotniona
jak proboszcz w nocy
bezwzględna
jak urzędnik skarbowy
poniewierana
jak dziecko upośledzone
zakrwawiona
niczym historia XX wieku
kojaca szelestem liści klonu
(...)
--- cały tekst ---
dom
samotność
wśród stu
osób
wąs gęsty
nerwowe ruchy
dym
pełno dymu
męskie i zapalniczka
na stole
radość
z widoku
pięciu drętwych istot
próbujących
być
kimś innym
kimś
kogo nie ma
(...)
--- cały tekst ---
porobiły się rowy w ludzkich sercach
ogromne jak nieprzebyte głębiny
porobiły się rowy w ludzkich sercach
od kul wystrzeliwanych i zrzuconych bomb
porobiły się rowy w ludzkich sercach
przez wytyczanie granic i odrębność narodów
porobiły się rowy w ludzkich sercach
ze strachu, gwałtów i przemocy
porobiły się rowy w ludzkich sercach
od pustych ciał i bezdusznych myśli
porobiły się rowy w ludzkich sercach
u moich braci, sióstr, ojców i matek
porobiły się rowy w ludzkich sercach
przez podziały klasowe i systemy rządów
porobiły się rowy w ludzkich sercach
z głodu, przepychu i chamstwa
(...)
--- cały tekst ---
Sen-zmora
Ciągle zakrywa prawde
Śnie o nienawiści
Która dusi nagie ciało
Śnię o miłości
By wyrwać z wyobraźni
Sen-cudów
Szukam możliwości
Wprowadzenia go
Do realnego żywota
Pierwotnego bytu
Wymarłego świata
Aby wśród wraków i rupieci
Odszukać instynkt
Przebudzonej myśli
Wciąż
Śnię Ja, i Ty
Ty o Mnie
Ja o Tobie
Sen to życie
Na ziemi, w grobie
W pełni i w próżni
Sen to zmartwychwstanie
(...)
--- cały tekst ---
