Mały rynek

stąd jakby krok bliżej do Grecji
brązowe chmury piją wodę
przez słomki rynien
jest gwar malutki
w wąskich przełykach ulic
w piwnicach palona gorzałka i wino
zwiezione z łagodnych stoków Egeru
barwy są zbite jak w uczniowskiej palecie
są ślepe zaułki i Kręta kocimi wybita łbami
są trzy gramy chloru i cztery eteru
 

Wojciech Jacek Pelc
7 sierpnia 2010 o 23:18

można poczuć klimat (choć chyba o jedno "są" za dużo - którekolwiek - takie mam wrażenie ), ładnie. pzdr.

zgłoś

Paweł Kołodziejski
7 sierpnia 2010 o 23:50

może i racja z tymi powtórzeniami. Chociaż powtórzenie to synonim braku a w tym wierszu gdzueś tam o to chodzi. Cieszę się, że się podoba . Pozdrawiam

zgłoś

Szel
8 sierpnia 2010 o 00:05

dzis wieczor dobrych wierszy Pawle dobrze mi sie czyta twoje:) ...milego:)

zgłoś

Paweł Kołodziejski
8 sierpnia 2010 o 00:59

bardzo się cieszę szel. pozdrawiam:)

zgłoś

byłam
8 sierpnia 2010 o 00:21

jest obrazek, jest klimat, jest wiersz:)

zgłoś

Paweł Kołodziejski
8 sierpnia 2010 o 00:58

powiem szczerze, że zacząłem wizyte tutaj od Twojego wiersza. Cieszę się, że Czujesz klimat. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. pozdrawiam.

zgłoś

Waldemar Kazubek
8 sierpnia 2010 o 12:49

Fakt - klimatyczny ten szkic.

zgłoś

Mirka Szychowiak
8 sierpnia 2010 o 23:36

dobry kawałek

zgłoś

Jarosław Trześniewski
13 sierpnia 2010 o 22:52

dobry, jedynie ta Kręta z duzej czy lepiej Kreta?

zgłoś

Paweł Kołodziejski
13 sierpnia 2010 o 23:31

Kręta - najbardziej zakręcona ulica rodem z Szulca;)

zgłoś

Konrad Redus
15 sierpnia 2010 o 00:16

ten chlor i eter wskazuje mi na to, że koleś, który chodzi po jakimś małym miasteczku, w stanie nieważkości, przeczytał w życiu to i owo i tęskno mu za czymś czego nie zobaczy

zgłoś

Paweł Kołodziejski
18 sierpnia 2010 o 19:15

chlor i eter i Kręta i włóczęga wąskimi przesmykami miasta, miasteczka gdzieś zapomnianego w dusznym klimacie nadmiaru a'la Bruno S.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się