przychodzi czas
że najważniejsze są sufity
smugi farby niechlujnie pomalowanej
i gruzełki na których
zatrzymuje się wzrok
odpoczynek dla myśli
co depczą się w tłumie
cały dzień i następny
mija
spokojnie
kolejność pór roku
nie gra już roli
albo najczęstsze..
zgłoś
przychodzi czas gdy (że) najważniejsze są sufity niechlujne smugi smugi farby (niechlujnie pomalowanej) (i) gruzełki na których ---- (co depczą) które gotowe zadeptać się w tłumie ---- 1. nie zaczynamy od ...że 2.nie lubie cokanai pozwoliłem sobie troche (to w nawiasach do wywalenia)...pozdrawaim :)))
zgłoś
Dziękuję za opinię i poprawę. Nie jest to jednak wypracowanie i, jak sądzę, pominięte słowa, nie utrudniają zrozumienia. Może nawet stale jest ich za wiele i trzeba by je usunąć z tekstu. A może wszystkie. Dziękuję.
zgłoś
Po Twoich słowach zatęskniłam za odpoczynkiem, bieganiem po suficie innymi myślami niż te, co mam jeszcze zrobić. Jednak za długie, bezmyślne gapienie się w sufit zobojętnia. Pozdrawiam :)
zgłoś
Jeśli osoba gapiąca się, nie może robić nic innego. Najlepiej zamknąć oczy. Na zawsze i spokój.
zgłoś
zastanawiam się nad "niedbale" zamiast "niechlujnie". Jak myślisz, Leszku?
zgłoś
istotnie, ładniej, choć nie ma być za ładnie, muszę pomyśleć dzięki ze się odezwałaś :)
zgłoś
:)
zgłoś
Bardzo dobry wiersz, dla mnie odczuwalny :( Pozdrawiam!
zgłoś