Leszek Czerwosz
WSZYSTKIE PRACE Poezja (120) Proza (11) Grafika (12)
O autorze Znajomi (9)

Zmiana sposobu prezentacji

13 grudnia 2022

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

nieunikniona

właściwie nie wiem dlaczego
zdecydowałem się
na tę wędrówkę
znowu donikąd
z przewodnikiem
jak ja niewidomym

13 października 2022

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

w kropce

no to jesteśmy w kropce
oboje pomyślmy już
nieważne co się stało
co nie stało się
jest teraz ważniejsze

nikt niczego nie kontroluje
staczamy się po równi
wewnątrz jest duszny kłąb
pomieszały się części
ciała ubrania

przecież istnieje rozwiązanie
musi
może gdy kropka pęknie
jeśli w końcu dojrzeje
do działania

ale nie będzie przyjemnie

26 sierpnia 2022

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

kropka

w końcu postawiłem kropkę
obiecałem wykonałem spełniłem
ona oznacza koniec
nie jestem pewien
czego
bo jest dalsza część jakby co
cóż
niech osłoni mnie niewiedza

zatrzepotały porwane skrzydła
niepotrzebne
bo to koniec lotu
skoro tak
to dalej będzie najwyżej pionowo
więc zawiodłem
jak można nie liczyć się z konsekwencjami
wspólnych lotów

to więcej niż przelotne spojrzenie
to dotyk
skrzydła się przywiązuje do ciała
jak wiadomo
uzależnienie od przywiązania
(...)

--- cały tekst ---

31 stycznia 2020

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

samoobsługa

mam zgłoszenie na telefon
nagły zdecydowany pisk
chce zostać moją znajomą

muszę sam do grona poprosić
bo chce mieć dużo znajomych
ale się przecież nie znamy


pytam o wiele za dużo
odpowiedzią będą gotowe awatary
dobieram je według woli odblasku

zachłannie

29 stycznia 2020

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

jesteś?

niedawno napisałem do znajomej rutynowe życzenia;
nie odpisała;
zapytałem więc, czy jeszcze żyjesz;
a ona zdziwiona

16 stycznia 2019

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

najważniejsze są sufity

przychodzi czas
że najważniejsze są sufity
smugi farby niechlujnie pomalowanej
i gruzełki na których
zatrzymuje się wzrok
odpoczynek dla myśli
co depczą się w tłumie
cały dzień i następny
mija
spokojnie
kolejność pór roku
nie gra już roli

3 stycznia 2019

poezja

Leszek Czerwosz
Leszek Czerwosz

gdybym wiedział

w każdym wieku można
się wpędzić
zwłaszcza

że słodycz urzeka
bo już tyle słodkich
gorzko

kapitał minut

opadają z drzew
emocje lata
tylko złoty kolor
pocieszeniem
 
a ja zbieram kasztany
na kapitał minut
na rozmowy z tobą
z naliczaniem sekundowym

Walentyna

zabiera mnie czasem w kosmos.
Rakietą do planet,
ku słońcu lecimy,
aż się roztopi wstydu maska.

W obiektywie,
w pośpiechu,
w kabinie zawsze za ciasnej,
cały się spalam.

Takie życie warte jest wspomnień.
 
 

budowniczowie

z kamienia niezgody
wykuwamy posąg
bożka nienawiści
 
z kamyków
z cudzego ogródka
powstaje beton
wspólnego więzienia
 
tak się latami zamykamy
wbrew woli
a na własne życzenie

złote liście

jakże miło szeleszczą
gdy idziemy w nieznane
rozganiane wiatrem
popychane butami
 
jak szybko ulatują nam teraz
złote myśli
niepotrzebne
niepotrzebnym

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się