16 października 2011

poezja

Andrzej Talarek
Andrzej Talarek

Żółta róża

 
drzewa w żółcie w czerwienie stroją się na starość
fałszując piękno wiosny która już nie wróci
w złudzie trwając przez chwilę że czas się odwróci
nim zima dni ostatnie spowije w swą szarość
 
w sadzie wśród melancholii uwiędłych badyli
między przygniłe deszczem zielniki pachnące
wykwitła żółta róża księżniczka po łące
korowód wiedzie świata który w nic się chyli
 
wiją się barwy wokół na wiatr nanizane
jak chorągwie w orszaku tej infantki słońca
której nie da korony czas zimą strwożony
 
ale w pamięć dziewczęcą ją wpiszą zebrane
w kartki zeszytu płatki marzenia różane
jak ucieczka  od czasu który nie ma końca
 
 

Ania Ostrowska
16 października 2011 o 11:08

ładne :)

zgłoś

issa
16 października 2011 o 11:13

"róża księżniczka po łące / korowód wiedzie świata który w nic się chyli". Jak to się pięknie, głęboko czyta z myślami z jednej strony o średniowieczu, danse macabre, z drugiej o każdym z możliwych znaczeń "chylić się", "pochylać". Całość w sprzecznościach, które zamiast prowadzić na manowce, donikąd, nie rozpadają się w czytaniu, ale dają się z sensem pogodzić - to często znak, że udało się napisać fragment rzeczywiście dotykający nieprzemijającego. Dobrego.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
16 października 2011 o 11:19

Sonet dorodny niczym Ewa.

zgłoś

Andrzej Talarek
16 października 2011 o 11:22

dzięki issa, dobrze Cię znowu czytać. Rzadko teraz piszę wiersze, szczególnie takie, które nie nawiązaują pośrednio czy nawet wprost do tego, co się dzieje wokół, ale to odświeża a poza tym czasami musze się sprawdzić, czy nie zapomniałem prawdziwej poezji, której w większości Ty mnie nauczyłaś

zgłoś

issa
16 października 2011 o 11:30

:)

zgłoś

Miladora
16 października 2011 o 11:37

Piękny, melodyjny sonet, Andrzeju. Bardzo obrazowy. ;) Mam tylko jedno pytanie - tercyny masz cde/ccd - jaka to odmiana, bo nie pasują ani do francuskiego, ani włoskiego czy angielskiego sonetu? ;) Chociaż ciekawie masz w wersie "e" podwójny rym zamieszczony, więc nie będę się czepiać. ;) Chciałam tylko wiedzieć, czy to świadomy zabieg. Dobrego dnia. :)

zgłoś

Andrzej Talarek
16 października 2011 o 11:46

tak, to było świadome. wcześniej spisałem sobie z wikipedii wszystkie wersje włoskie, francuskie i agielskie sonetu i zachciało mi się napisać inaczej, by nie było zbyt prosto. Pozdrawiam Cię

zgłoś

Miladora
16 października 2011 o 11:48

Lubię udane eksperymenty. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się