20 maja 2010

poezja

Kate Prozac
Kate Prozac

"zmyślenie prawdziwe"

spacerujesz gdzieś między szóstym piwem
wódką a groźbą samozapłonu
powietrze nadziewane ćmami

znów z kogoś wyrastasz
kolana i łokcie przetarte od snów
o dzikich zwierzętach
pazurami trzymają cię za butelki brzeg
nigdy nie byłeś dobry w umieraniu
bo donikąd wciąż jest za daleko

natrętny lęk przed ostrymi przedmiotami
oswajasz w kieszeniach pełnych
kapsli z mottem na lepsze jutro
albo wczoraj

Towarzysz ze strefy Ciszy
21 maja 2010 o 16:05

to bylo jak salwa burtowa Nelsona...

zgłoś

Karol Ketzer
25 maja 2010 o 11:51

wiesz co Kate wiersz ogólnie jak zazwyczaj piątka z plusem ale pierwsza strofa mnie wyrwała z butów jak radziecka mina przeciwpiechotna

zgłoś

Karol Ketzer
25 maja 2010 o 11:54

wyjdź za mnie

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
25 maja 2010 o 15:22

szanowny Panie Karolu, bardzo sie przestraszylem ze Panskie slowa to odpowiedz na moj komentarz. niemniej pozdrawiam. dodam ze mam wieksze doswiadczenie w wychodzeniu na... niz w wychodzeniu za.... ;)

zgłoś

Carlos Bajoceros
29 maja 2010 o 19:03

hahahahahahhahahaha

zgłoś

Kate Prozac
29 maja 2010 o 22:56

a Tobie co tak wesolo,huh?

zgłoś

Waldemar Kazubek
1 czerwca 2010 o 02:08

Trafne, znam ci ja takie spacery i tylko znowu tytułu nie rozumiem :)

zgłoś

Nesca
23 sierpnia 2010 o 18:26

Fantastyczna jest ta pierwsza zwrotka.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się