|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (71) Proza (12) Dziennik (70) Fotografia (108)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (58) | |
kiedy jest wola
aż do zesztywnienia kostek
palców zagryzanych z zapałem głodnego
chleba naszego
powszedniego
brak
jak snów
z obawy przed nowymi nadziejami
patrzę w oczy
taka intensywność zawęża horyzonty
niebezpieczna staje się
bliskość
i dal
Oj, niebezpieczna... ;) Ładne przenikanie się wersów, my Lady. I znaczeń. Zatrzymałaś mnie. ;) Dobrego na dziś i jutro. :D
zgłoś
Dobrego :)
zgłoś
podoba mi się. Zwłaszcza zakńczenie.
zgłoś
:)
zgłoś
Podoba mi się:)
zgłoś
Cieszy. Dziękuję
zgłoś
Tak!
zgłoś
Skoro tak, to tak. :)
zgłoś
ano niech się dzieje - a wiersz bardzo mnie zadumał -te wersy jak obrazy migają mi przed oczami a myśli doszukują się w nich mnie :)
zgłoś
Świetny.
zgłoś