hmm ... wybacz, że nie poddam się woli czytelnika. siebie zmieniło by znaczenie. do tego co ja akurat miałam na myśli, musi być ja. choć można oczywiście inaczej. dziękuję za myśl i odbiór :)
nie nalegam - :) Napisałem o swoim odczuciu.Dla mnie podmiot liryczny czeka na część osobowości ignorując inne;))A mam przeczucie że chodzi o pełnię drugiego człowieka we wszystkich aspektach. pozdrawiam raz jeszcze i miłego wieczoru:)
wiersz namawia do autopsychoanalizy, do pytań o "moje ja" - gdzie się kończy --gdzie zaczyna..." jednym słowem o świadomość samego siebie...ale myślę, że bez interakcji, bez relacji osobowej takiej świadomości nie da się osiągnąć a nawet dotknąć choćby jednym palcem -
ale podobno miłość potrafi przenikać jednakowo czytelną falą przez zaangażowanych w temat - więc ów "skraj" potraktujmy symbolicznie - jako istotny element zainteresowania a wiodący do wspólnoty - jakimi piórkami migać aby ów "skraj" zyskał uwagę - wot pytoczka! :))!
dziękuję za pkty a jednak słowo cenię nad nie :)
zgłoś
I zobacz ile ja musiałem słów.....
zgłoś
No powiedz co tu pisać jak w czterech słowach przekazałaś mi coś co inni przekazują w poematach a życie w realu.Najlepsze i najkrótsze cv człowieka.
zgłoś
komentarz dłuższy niż tekst - nie mam nic przeciw. krócej chyba się nie dało :)) dzięki
zgłoś
skondensowane do maksimum; dla mnie czytelne:)
zgłoś
"ja"przenosi mnie w świat psychoanalizy:). - wolałbym czytać"siebie"- pozdrawiam:))
zgłoś
hmm ... wybacz, że nie poddam się woli czytelnika. siebie zmieniło by znaczenie. do tego co ja akurat miałam na myśli, musi być ja. choć można oczywiście inaczej. dziękuję za myśl i odbiór :)
zgłoś
nie nalegam - :) Napisałem o swoim odczuciu.Dla mnie podmiot liryczny czeka na część osobowości ignorując inne;))A mam przeczucie że chodzi o pełnię drugiego człowieka we wszystkich aspektach. pozdrawiam raz jeszcze i miłego wieczoru:)
zgłoś
rozumiem Twój punkt :)
zgłoś
podaj że jesteś świstakiem a uratuję cie
zgłoś
Kwintensjonalnie :)
zgłoś
:)
zgłoś
nie ma reakcji, bez akcji / czytelne :)))
zgłoś
miło mi :))
zgłoś
jedna myśl, a tak skutecznie panuje nad dziesiątkami obrazów. pozdrawiam
zgłoś
:) cieszy.
zgłoś
że też przegapiłam :((( świetne!!!
zgłoś
łatwo przegapić. w sumie nie byłam pewna czy to dla kogoś prócz mnie będzie miało sens. stąd tylko w dzienniku. miło, że ma sens
zgłoś
rzadko zaglądam do dzienników. Błąd.
zgłoś
wiersz namawia do autopsychoanalizy, do pytań o "moje ja" - gdzie się kończy --gdzie zaczyna..." jednym słowem o świadomość samego siebie...ale myślę, że bez interakcji, bez relacji osobowej takiej świadomości nie da się osiągnąć a nawet dotknąć choćby jednym palcem - ale podobno miłość potrafi przenikać jednakowo czytelną falą przez zaangażowanych w temat - więc ów "skraj" potraktujmy symbolicznie - jako istotny element zainteresowania a wiodący do wspólnoty - jakimi piórkami migać aby ów "skraj" zyskał uwagę - wot pytoczka! :))!
zgłoś
podobno. wot niezła pytoczka :)) a ja liczyłam na odpowiedź :)
zgłoś