|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (71) Proza (12) Dziennik (70) Fotografia (108)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (58) | |
Jakbym widziała po raz pierwszy. Nienazwany cień czaił się w kącie.
Wiem, że mam zmarszczki. Nie widzę ich codziennie. Pomijam
jakbym chciała oszczędzić Ci widoku starej skóry.
Pooranej zmartwieniem twarzy.
Siwe włosy przykryje farba. Młodość wróci w uśmiechu.
W figlarnych oczach, jakby miały ciągle 20 lat.
Młodość sączy się z każdej tkanki, której nie umiem powiedzieć,
jak dawno temu byłam młoda.
Nie chcę liczyć od jak dawna ją znam.
Nie chcę znać innej niż młoda.
lustra pełne są pytań i odpowiedzi; czy można czaić się inaczej niż cicho?
zgłoś
słuszna uwaga. raczej nie :)
zgłoś
alt art - aż takie złe? napisz proszę co w tym Ci nie pasuje. Tj. nie mam z tym problemu ale chciałabym znać Twoją opinię.
zgłoś
rozumiem, że to ja ten minus; wybacz staremu trzęsące się ręce; znowu nie trafiłem we właściwego kciuka; chiba już pora..
zgłoś
haha! ach! nie ma problemu. :D
zgłoś
nie uchodzi ze starego rechotać..
zgłoś
ja do nie ze :)
zgłoś
no trudno siem mówi..
zgłoś
"W figlarnych oczach, jakby miały ciągle 20 lat" oczy zwierciadłem duszy, zatem nie ważne ile się ma lat, ale na ile człowiek się czuje. A wszystko inne niech będzie chwilą. Pozdrawiam cieplutko :)
zgłoś
Podpisuje się i ja ;))
zgłoś