III. Problem
Ściana i torebka foliowa
na wczorajszym talerzu
krwawiły wraz ze mną;
lecz teraz nic ani nikt
już nie krwawi - może
to zupełnie martwe.
Światło rozszczepiało się
w liściach w zimnej klatce -
tęsknię za tym
za narodzinami
z braku
inwestować w to dożywocie
jakiś problem
neurologiczny.