Dwa wiersze

I. Mankiet (Pijany)


Dramat jest być może drogą
to trochę jak w filmie ładny

światłocień. W próżnię idą

moje słowa, choć czuję się
swoim - wśród raperów
i krawędziarzy.

Ambiwalentne! Pokutuję
za trzy ostatnie pokolenia
a ponoć Sprawiedliwość

jest policzkiem -

dla tego
który nie ma w sobie miłości.

Fryderyk nie dał się orżnąć
Ferdynand spojrzał pod maskę
“Osądzam według tego co słyszę”

tj. wg. starych bab?

Bravo! Bravo! Bravissimo!
Demokracja krzyczy - Ibiza!
Samba! Ludkowie,

jeśli być w zgodzie z Ortodoksją -

noszą w sobie Trójcę, bądź,
jak kto woli - Wszechświat -

bo wszystko jest Przejściem…


II. Dopasować rysunek


Myśl życiowo-abstrakcyjna!
Dopasować rysunek -

piękne są te gmachy umysłu
Lucretrius, Plotinus, Pythagoras

jestem gdzie jestem a gdyby kto
ze mną się tym zachwycał -

to bym wierzył. Ja się znam
na Dżudo - to jak zastrzyk
cukru, dopaminy, endorfin

dzięki którym przez chwilę
można wierzyć - by zebrać
zapas energii

na dalszy surfing wśród fal
zrujnowanych abstrakcji
i psich gówien.

(c.d.n.)

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się