Fantazja

Fantazja


I. Stella


Na półwyspie mamy tyko wrzos
zaś Ogień płonie w głębi lądu
i na nic nasz taniec gdy poznało się
czym jest moc Ognia.

Usycha się
choćby i w górnym pokoju wieży
wśród białych ścian, skórzanych obić
i drewna;

paląc papierosa za papierosem
racząc się winem albo bimbrem.

Ale nikogo spośród żywych
nie ma w głębi lądu,
kto wraca ma spojrzenie nieobecne
albo rzuca się w objęcia Morza.


II. Rozdarcie


Tu się czeka nie wiedzieć na co;
a ja czuję tylko oddech Ziemi
i widzę nadmorskie zabudowania.

Czasem, och, czasem, Tkliwy Poranku,
Niebiański Kwiecie, Biała Różo
kilka wież strzela ku przestorom
gdy świeci jeszcze Księżyc i najdalsza gwiazda…

Czasem, och, czasem, Tkliwy Poranku,
bo tu się czeka nie wiedzieć na co
chciałbym już wyruszyć w rejs.


III. - Rzeka


Możesz płynąć i płynąć, rzeką;
po czasie zauważasz - o, był patyk.
Wzmocnić się jej ciszą i szumem
w tym strumieniu -
jedni napinają łuki
drudzy zaś sprawdzają magazynki.
Ale na razie nic nam nie grozi.

Żeby-ż i miało grozić - po co?
Kraj upragniony jest gdzie indziej.
Czas przyjdzie kiedy przyjdzie,
teraz tak myślę, bo to -

Geometria świata postyła strzały
które świszczą w pustce południa.


IV. - Noce


Noce są trudne i podchodzą szakale.

Spodnie z dżinsu, białe koszule, kieszonki,
noże, scyzoryki, rewolwery - rekwizyty egzystencji;

Nasze kobiety.

I ciała Thaitanek popadających
w nocne przerażenie, w tej zachmurzonej,
księżycowej, parnej duchocie.

Świat kobiecego obowiązku
i męskich sumień.







V. Tęsknota


Wyrzec się już najzupełniej wszystkiego
iść wgłąb lądu by dać się spopielić
albo rzucić się w Morze.



VI. Orion


Brzoskwiniowy szron na moim posłaniu.
Moja samotność - w literach, książkach, spisach.
Czarne konie, których nie potrafię okiełznać
co nie pozwala mi być doskonałym.

Ukryta radość świata z racji samego istnienia
przegląda się w sobie jak kobieta o poranku w lustrze
oddycham jego powietrzem choć niekiedy jestem pewien
że jestem z bardzo daleka.

Być może posłano mnie tu bym nauczył się tęsknić
być może wygnano mnie bym nauczył się kochać
wiem, że przyjdzie czas kiedy powrócę
jak to pojąć?

Jaga
5 sierpnia 2026 o 11:56

Świat usycha z tęsknoty/ płonie, gdy wody nie czuje/ obce kraje na powroty/patrz, u nas też się gotuje.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się