Ingrid Bergman
Cierpko się mówi o nieprawości -
tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem.
Atena jest tak szara i nie wiem już
gdzie kończy się ląd podbity i księgi
jak sarkofagi -
bluszcz, tymianek -
czegoś żąda ode mnie własna nieszczerość.
Płakałem, bo było brzydko i jak chciał Luter -
modliłem się bluźnierstwem.
Cierpko mówi się o nieprawości
tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem.
Może i wolę silosy, kapustę i krowie gówno
gdy Ingrid odwraca się na pięcie
gdy na pięcie odwraca się Ingrid Bergman
a ja wdrapuję się na dach chaty
rozważając samobójstwo.
Atena jest tak szara
szare nasze tarcze i żołędzie
gdzie kończy się ląd podbity
i sarkofagi
gdy na pięcie odwraca się Ingrid Bergman
i jak chciał Luter modliłem się bluźnierstwem.
Kiedy słowa stają się zbędne.
zgłoś