spóźnione poranki tracą urok
coraz rzadszym gościem jest
słońce
od dawna trzymane na dystans
więc zagląda tylko czasem
z ciekawości
ciepło lata pozostało jeszcze
w rozgrzanych wierszach
cudzych i bezimiennych
które wodzą na pokuszenie
ciepłolubni
zamykają swoje wnętrza
ciepłolubni
owijają się w kokony z wierszy
własnych i niezrozumiałych
czy mogę się przytulić?
A.
do czyjegoś wiersza? może Cię wpuszczą haha
zgłoś
Ostatni wers - to już poza nawiasem:)))). Dziękuję za przeczytanie i komentarz!
zgłoś
czyta się..
zgłoś
dziękuję!:) sugestie - mile widziane
zgłoś