12 lipca 2019

poezja

jesienna70
jesienna70

mówiłeś do mnie

kochanie
zarumieniona jak skórka
świeżuchnego chleba
liczyłam motyle
trzepoczące pod sukienką


szłam ku tobie
urzeczona słowami
pachnącymi niczym
sierpniowa łąka
w głowie szumiały
zielone pragnienia

mówiłeś do mnie
kruszynko
gromadziłam w pamięci
czułość

na zapas
na samotne jutro
co to przecież miało
nigdy nie nastąpić

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 lipca 2019 o 11:49

Ładnie...

zgłoś

smokjerzy
14 lipca 2019 o 09:37

ścieżką czułych słów do smutnego końca...

zgłoś

lilidae
15 lipca 2019 o 11:37

...*

zgłoś

jeśli tylko
15 lipca 2019 o 11:38

właśnie.. bardzo.. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się