antoninam
WSZYSTKIE PRACE Poezja (3) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (1)
O autorze Znajomi (1)

Zmiana sposobu prezentacji

19 listopada 2018

fotografia

antoninam
antoninam

1

1

bardzo złośliwy laptop obrócił mi obraz, za co przepraszam. :(

5 listopada 2018

poezja

antoninam
antoninam

...

slychać trzepot skrzydeł,
spada liść grzecznie mówiąc w podeszłym wieku,
bo mama uczy, żeby być grzecznym.

lecą moje koszmary, plamiąc cukrobiałe obłoki,
skrzeczą, zmieniając spokojną i relaksującą ciszę w niezręczny gwar,
peszą wszystkie biedne liście.

o! leci jeden, a w dziobie ma gałązkę.
o, biedna gałązko! 
widzę ból i cierpienie w jej rozgałęzieniach.

wymyślam jakieś głupoty jedząc tagliatelle bez smaku.

och, wszystko mnie przytłacza, wiąże, miażdży,
kłamstwa omamiają,
smutek przykłada pistolet do skroni,
elektroniczny przyjaciel zamknięty gdzieś w ciemnych lochach umiera z braku energii, podczas gdy wszyscy się bawią ze swoimi.

och, myśl, że ktoś mnie nie zrozumie jest smutna,
w sumie tak samo smutna, jak fakt, że ktoś może być best friends forever z kimś, po tym jak raz powie sobie z nim "witam".

dość, dość, dość!

20 sierpnia 2018

poezja

antoninam
antoninam

Algorytm

Po zewnętrznej stronie powłoki ciała spływa kropla z oceanu nieszczęścia. 
"A" to najlepsza litera,  ponieważ wygrała w konkursie jakiegoś Alberta Lichtera. 
Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa.

1 maja 2018

proza

antoninam
antoninam

Niewdzięcznica

Zawsze mi mówili, że ona ma wysokie wymagania, ale nie posłuchałem. Podszedłem do niej- jej włosy tańczyły tango i niekiedy było od niej czuć lekki pot.
-Podobasz mi się!!
Spojrzała i się zaśmiała.
-Najpierw musisz:
~spalić ogień
~utopić wodę
~udusić powietrze
~zakopać ziemie

Miesiąc zastanawiałem się jak to zrobić, aż dotarły do mnie wieści, że kiężniczka wyśmiewa mnie swoimi truskawkowymi ustami, że nie zdołałem.
(...)

--- cały tekst ---

15 marca 2018

dziennik

antoninam
antoninam

Wiosna w Paryżu

Dostałam list.
List, którego wcale nie było i nie będzie,
ale ten list mówi sam za siebie.
Wychodzę na podwórko i oddaje się fali,
a w tle lecą piosenki, które ździebko irytują.
Nagle niebieskie jak ocean niebo zasłaniają czarne śmigłowce,
zrzucają na podwórko bomby, białe bomby.
Szybko chowam się pod milimetrem dachu i przylegam do ściany,
jak rzep do buta.
Przybiega zwierz, jakby brązowy tygrys z czarnymi pręgami,
(...)

--- cały tekst ---

15 lutego 2018

dziennik

antoninam
antoninam

Ta ze ściany

Siedzi, (albo i stoi, nie wiem) sobie niebieskooka na ścianie. Patrzy na mnie całą dobę, co mnie lekko niepokoi, ale i budzi sympatię. Jakiś dziwny sflaczały kapelusz leży na jej głowie. Krótkie czarno- brązowe włosy na końcu trasy zaokrąglają się. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ ona cały czas patrzy...

11 października 2017

dziennik

antoninam
antoninam

Klątwa

Lekkie ciepło ostrożnie mnie łaskotało,
a lekki deszcz ospale wyskakiwał z chmurki,
aby zaraz położyć się na ziemi i zrobić kałuże,
która chytrze ukrywa się przede mną
i tylko czeka, aż w nią wejdę,
czego skutkiem będą przemoknięte buty.
Jednak nie dzisiaj!
Dzisiaj udało mi się tego uniknąć,
i przy okazji rzucić na siebie najgorszą z klątw...

10 października 2017

dziennik

antoninam
antoninam

Nietrafiony wybór...

Była sobie tarka,
która marzyła o przygodach,
niestety była zdana na siedzenie w ciemnej szafce z innymi przedmiotami,
którym takie więzienie nie przeszkadzało.
Pewnego (nie) śpiewnego ranka,
dokładnie 10 października,
światło płynnie wpełzło do szafki.
SZAFKA OTWARTA, TERAZ ALBO NIGDY!
(Muzyka pełna nadziei, a zarazem napięcia- klimat też ważny.)
No więc tarka postanowiła skoczyć i skosztować przygody,
(...)

--- cały tekst ---

9 października 2017

dziennik

antoninam
antoninam

Eksplozja

Głowa mnie boli,
jakby odgrywała się w niej jakaś wojna...
A może właśnie tak jest?
Tylko co przeciwko czemu?
Może lenistwo przeciwko Pracowitości?
Prawda przeciwko Kłamstwu?
Dochodzi 19.04
Wojna dwóch anonimowych armi skończona,
brzmią fanfary, kurtyna opada,
a ja- malućki człowieczek,wśród wielkich gwiazd i budynków, mam dość szaro- burej rzeczywistości.
(...)

--- cały tekst ---

8 października 2017

proza

antoninam
antoninam

Sen, kłótnia i dżem truskawkowy

Mela, lat 11
 
 
Sen, kłótnia i dżem truskawkowy


Ania, 15 lat. Niby zwykła nastolatka lecz, potrawi myśleć inaczej- dojrzalej. Pewnej nocy przyśnił jej się następujący sen:
Znalazła się w pustym polu, był środek nocy, nagle Ania ujrzała w powietrzu świetlistą postac - To mój Anioł - pomyślała nie wiedzieć czemu.
Anię zaczęły łaskotać plecy - Patrz ona ma skrzydła!- krzyknął nagle jakiś głos.
Ania wzbiła się w powietrze. To uczucie, kiedy możesz stanąć twarzą w twarz z księżycem!
-Och, jej lewe skrzydło zmienia się w popiół!- wrzeszczała jakaś kobieta.
Niestety to była prawda. Dziewczyna zaczęła spadać w dół! Wszyscy zaczęli się z niej smiać.
-Jeszcze wam pokażę! Jestem idealna zobaczycie! Zobaczycie, że niczego mi nie brakuje!- zdenerwowała się Ania. - Zobaczymy, zobaczymy- powiedziała w tle babcia.
Sen się skończył.
 
Nasza nastoletnia bohaterka próbowała na różne sposoby udowodnić, że miała rację (chociaż to i tak był sen, ale Ania jest ,,uparta jak osioł'')
Prób było pięć.
Pierwsza:
W-f (granie w kosza) - Dziewczynie na początku idealnie szło, jednak jej drużyna poniosła klęskę, a zawzięty człowiek też czasem załamuje się i tak miała Anka.
Druga:
Matematyka- Nastolatka pierwszy raz od miesiąca słuchała, co mówi (...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się