Lekkie ciepło ostrożnie mnie łaskotało,
a lekki deszcz ospale wyskakiwał z chmurki,
aby zaraz położyć się na ziemi i zrobić kałuże,
która chytrze ukrywa się przede mną
i tylko czeka, aż w nią wejdę,
czego skutkiem będą przemoknięte buty.
Jednak nie dzisiaj!
Dzisiaj udało mi się tego uniknąć,
i przy okazji rzucić na siebie najgorszą z klątw...
o jedną lekkość za daleko..
zgłoś
ale pojedyncza..
zgłoś
nie poza wszystkie..
zgłoś
Dlatego wstawiam te notki...
zgłoś
nie wydaje Ci się, że odebrałaś sens moim literom..
zgłoś
W każdym razie dzięki za przeczytanie oraz komentarze:)
zgłoś