Zmiana sposobu prezentacji

15 marca 2018

dziennik

antoninam
antoninam

Wiosna w Paryżu

Dostałam list.
List, którego wcale nie było i nie będzie,
ale ten list mówi sam za siebie.
Wychodzę na podwórko i oddaje się fali,
a w tle lecą piosenki, które ździebko irytują.
Nagle niebieskie jak ocean niebo zasłaniają czarne śmigłowce,
zrzucają na podwórko bomby, białe bomby.
Szybko chowam się pod milimetrem dachu i przylegam do ściany,
jak rzep do buta.
Przybiega zwierz, jakby brązowy tygrys z czarnymi pręgami,
podbiega do bomby i widocznie chce ją zjeść,
a chyba każdy wie jakie są przykre konsekwencje po próbie zjedzenia bomby, nieprawdaż?
Złość powoli zapełnia moje ciało,
mój mózg,
moje serce,
moje oczy,
moje uszy,
moje kończyny.
Podpływam do niego na fali i zaczynam krzyczeć,
prowadzę go do zamknięcia,
przy okazji uważając, by nie wypaść z fali,
oraz wypatrując czy znowu nie nadlatują śmigłowce.

15 lutego 2018

dziennik

antoninam
antoninam

Ta ze ściany

Siedzi, (albo i stoi, nie wiem) sobie niebieskooka na ścianie. Patrzy na mnie całą dobę, co mnie lekko niepokoi, ale i budzi sympatię. Jakiś dziwny sflaczały kapelusz leży na jej głowie. Krótkie czarno- brązowe włosy na końcu trasy zaokrąglają się. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ ona cały czas patrzy...

11 października 2017

dziennik

antoninam
antoninam

Klątwa

Lekkie ciepło ostrożnie mnie łaskotało,
a lekki deszcz ospale wyskakiwał z chmurki,
aby zaraz położyć się na ziemi i zrobić kałuże,
która chytrze ukrywa się przede mną
i tylko czeka, aż w nią wejdę,
czego skutkiem będą przemoknięte buty.
Jednak nie dzisiaj!
Dzisiaj udało mi się tego uniknąć,
i przy okazji rzucić na siebie najgorszą z klątw...

10 października 2017

dziennik

antoninam
antoninam

Nietrafiony wybór...

Była sobie tarka,
która marzyła o przygodach,
niestety była zdana na siedzenie w ciemnej szafce z innymi przedmiotami,
którym takie więzienie nie przeszkadzało.
Pewnego (nie) śpiewnego ranka,
dokładnie 10 października,
światło płynnie wpełzło do szafki.
SZAFKA OTWARTA, TERAZ ALBO NIGDY!
(Muzyka pełna nadziei, a zarazem napięcia- klimat też ważny.)
No więc tarka postanowiła skoczyć i skosztować przygody,
jednak gdy skoczyła,
uderzyła z impetem w głowę pewnej blondie dziewczynki (znanej jako antoninam).
A sama dwa razy się odbiła i runęła
jak drzewo na podłogę.
I piękna blondie,
teraz stała się jednorożcem,
skacze po bezkresnej łące i je lody na śniadanie...
...taa, chciałaby...

9 października 2017

dziennik

antoninam
antoninam

Eksplozja

Głowa mnie boli,
jakby odgrywała się w niej jakaś wojna...
A może właśnie tak jest?
Tylko co przeciwko czemu?
Może lenistwo przeciwko Pracowitości?
Prawda przeciwko Kłamstwu?
Dochodzi 19.04
Wojna dwóch anonimowych armi skończona,
brzmią fanfary, kurtyna opada,
a ja- malućki człowieczek,wśród wielkich gwiazd i budynków, mam dość szaro- burej rzeczywistości.
Ide spać.
Dobranoc.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się