17 marca 2011

poezja

Natali
Natali

motyla noga - 2 (ekfraza V)

niespełna trzy dni temu
wyszedłeś z ciemności
kokon uwolnił skrzydła
marzysz by ulecieć
o własnych siłach
lotem sukcesu

choćby przyszło zapłacić najwięcej
masz swoje pięć minut

kiedyś
lądowiskiem bezpiecznym
były jej czułe dłonie
tak rozległe
nie dostrzegłeś
rozmiaru serdeczności

teraz
za późno na
przeczytanie instrukcji
jak zostać motylem
i wiecznie życ

Withkacy
17 marca 2011 o 10:46

Bardzo na tak.

zgłoś

Waldemar Kazubek
17 marca 2011 o 11:16

Zgrabny cykl tym motylem wykrawasz ze słów i znaczeń.

zgłoś

Slawrys
17 marca 2011 o 12:18

co jedna myśl to lepsza:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
17 marca 2011 o 12:21

Świetny:) Potrafisz zaskakiwac:)

zgłoś

P
17 marca 2011 o 12:53

coś mnie zatrzymało :)

zgłoś

Sara
18 marca 2011 o 20:14

wszystko mnie zatrzymało

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się