|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Dziennik (2) Fotografia (20) Grafika (27)
Pocztówka poetycka (12) Handmade (2) O autorze Znajomi (40) | |
zasłona rozdarła się na dwoje
stalowym zgrzytem
odsłaniając oślepiające wnętrze
wypalone do czerwoności
płomieniem zaufania
wykonała się obietnica
poznana przebaczeniem
dopełnił się tragizm
w człowieku
całą gębą w new age
cela więzienna
zgodziła się być ziemią obiecaną
nadgarstki wrosły
w okowy nierozerwalne
bezwolnie wybierają zniewolenie
z obawy przed za szerokim światem
zobojętniają lizaniem wycie
bezradni bogowie teraźniejszości
zasłona rozdarła się na dwoje przez oddaną krew zbawiciela świata
zgłoś
tak Dju - dzieje się
zgłoś
Pierwsza strofa- rewelacja, jest moc! Puenta bardzo mocna i daje do myślenia. Jak dla mnie, "bogowie teraźniejszości", często opierają się na marnych pozorach, zapominając o tym, co naprawdę ważne... Poza tym ładnie zmieniłaś nastrój w tym wierszu- od lirycznego romantyzmu aż po rozterki egzystencjalne- tak ja to interpretuję. Pozdrawiam
zgłoś
tak własnie chciałam, czy się udało... dziękuję Agnieszko,że jesteś :))
zgłoś
obiecają czy "ną" O wiersz: "Inne oblicze Natalii" ma jakś moc. Jutro jeszce wróce tutaj :)
zgłoś