11 march 2011

poetry

Natali
Natali

wciąż aktualne

zasłona rozdarła się na dwoje
stalowym zgrzytem
odsłaniając oślepiające wnętrze
wypalone do czerwoności
płomieniem zaufania

wykonała się obietnica
poznana przebaczeniem

dopełnił się tragizm
w człowieku
całą gębą w new age

cela więzienna
zgodziła się być ziemią obiecaną
nadgarstki wrosły
w okowy nierozerwalne

bezwolnie wybierają zniewolenie
z obawy przed za szerokim światem
zobojętniają lizaniem wycie

bezradni bogowie teraźniejszości

Sara
11 march 2011 at 21:55

zasłona rozdarła się na dwoje przez oddaną krew zbawiciela świata

report

Natali
12 march 2011 at 00:20

tak Dju - dzieje się

report

agnieszka_n
11 march 2011 at 23:08

Pierwsza strofa- rewelacja, jest moc! Puenta bardzo mocna i daje do myślenia. Jak dla mnie, "bogowie teraźniejszości", często opierają się na marnych pozorach, zapominając o tym, co naprawdę ważne... Poza tym ładnie zmieniłaś nastrój w tym wierszu- od lirycznego romantyzmu aż po rozterki egzystencjalne- tak ja to interpretuję. Pozdrawiam

report

Natali
12 march 2011 at 00:19

tak własnie chciałam, czy się udało... dziękuję Agnieszko,że jesteś :))

report

Withkacy
13 march 2011 at 01:04

obiecają czy "ną" O wiersz: "Inne oblicze Natalii" ma jakś moc. Jutro jeszce wróce tutaj :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register