5 marca 2011

poezja

Natali
Natali

szklane jezioro (ekfraza IV)

plusk monety na szczęscie
odsłonił przejrzyste granice

oblicza strachu
wlewają się w myśli
ciężkimi kroplami doświadczeń

jednym brzegiem ja
drugim ty
biegniemy
ostrą krawędzią
kalecząc stopy

szukamy dogodnego miejsca
by rozstąpiło się
morze niewyleczonych draśnięć
poczerwieniałe
od braku zrozumienia

potrzeba nie jednego odpływu

Withkacy
5 marca 2011 o 13:27

Powodzenia więc :)

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 20:05

jak to w morzu - falująco - dzięki, że przeczytałeś :)

zgłoś

Slawrys
5 marca 2011 o 13:39

czasem tak jest, ale ta moneta bywa bardziej na nieszczescie

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 20:06

gdy jednak "rzucamy los", mamy nadzieję

zgłoś

Slawrys
5 marca 2011 o 20:17

zgadza sie, przed wszystko wydaje sie proste i piekne, a potem.............

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 20:24

a potem potrzeba przypływów, odpływów ...

zgłoś

pierma
5 marca 2011 o 14:09

bravo może trzeba przypływu czasami on leczy rany piękny wiersz pozdrawiam

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 20:03

potrzeba odpłynąć, by potem ... ;) - dzięki Pierma

zgłoś

Sara
5 marca 2011 o 15:39

odpłynęłam z każdym słowem głębiej

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 20:07

zatem odpływ byłby potrzebny :)) dzięki Dju

zgłoś

agnieszka_n
5 marca 2011 o 20:37

Bardzo lirycznie, podoba mi się...Wszystkie te emocje są niezbędne do życia- nadzieje, przypływy, odpływy... Ech...- można sobie powzdychać przy Twoim wierszu. Pozdr. ciepło :-).

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 23:47

dziękuję, że razem ze mną powzdychałaś :)

zgłoś

Darek i Mania
5 marca 2011 o 23:21

można też sobie włączyć wyobrażnię zanim się odpłynie :)

zgłoś

Natali
5 marca 2011 o 23:45

wyobraźnia mile widziana :)

zgłoś

ENDRIU
13 marca 2011 o 23:20

http://www.youtube.com/watch?v=LTIRm9wVD2I

zgłoś

Agnieszka M. J.-Hallewas
13 marca 2011 o 23:33

obejrzałam i chylę czoła

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się