27 sierpnia 2012

poezja

Natali
Natali

przypowieść

za progiem
dziurawe schody
tylko w górę

zgubiony przepis
jak przeżyć 
żegnaj gdy witaj 
tak odległe 

spojrzenie w tłumie
zakreśla puste pola
znacząc żółtym światłem
granice przejaśnień

z modlitwą 
jak z kawałkiem chleba powszedniego 
w ustach i dłoni  
brakiem pewności 
czy lepiej być ślepym czy  

daj nam miłowanie

Miladora
28 sierpnia 2012 o 15:24

Podoba mi się, Natali, ta przypowieść. :))) I tylko sugerowałabym zmienić ten wers - "z modlitwą/ jak kawałkiem chleba powszedniego" na "z modlitwą/ jak kawałek chleba powszedniego" oraz usunąć przypadkowy rym "niezdecydowaniem/miłowanie". Może jakaś mała zmiana form gramatycznych? Coś w rodzaju "brakiem decyzji" zamiast "niezdecydowaniem"? Miłego dnia. :)

zgłoś

Natali
2 września 2012 o 20:31

dziękuję Miladorko za przeczytanie i cenne uwagi :))

zgłoś

zuzanna809
28 sierpnia 2012 o 22:44

:))

zgłoś

Natali
4 września 2012 o 21:42

:))

zgłoś

ApisTaur
2 września 2012 o 20:41

oj daj miłowanie/ by ślepym już nie być/ i unikać zranień//;)

zgłoś

Natali
2 września 2012 o 21:29

amen :)))

zgłoś

Paganini
29 września 2012 o 20:47

jest kilka zgrzytów, wiersz nie płynie swobodnie co przy tak krótkim tekście jeszcze nie męczy ale da się wyczuć. Trochę tu zbędnych metafor które są aby być, w ostatniej części połączenie pierwszego z drugim wersem do poprawki. Sama wymowa wiersza jest dobra i zajmująca. Pozdrawiam, P.

zgłoś

jeśli tylko
7 października 2012 o 22:20

podoba się :)

zgłoś

dreptak
8 listopada 2012 o 22:44

ładny tekst

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się