|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Dziennik (2) Fotografia (20) Grafika (27)
Pocztówka poetycka (12) Handmade (2) O autorze Znajomi (40) | |
co stanie się
gdy ponownie zaciśniesz
tłuste palce na kruchej łodydze
lepki sok ocieknie
wytrawi rozdartą zieleń świeżych liści
pożerających płatki by przetrwaniem
uzupełnić ciąg naturalnych zdarzeń
nie licząc limesa
masz zdolność zabijania
równie silną
jak ona patent na przeżycie
choć właściwie nie wiem po co "tłuste" ? na końcu korci mnie: " jak ona patent na przeżycie" :) Klimacik fajny. Pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
dzięki Bożenko za poczytanie:)
zgłoś
wstawiłam oną - poprzyglądam się :))
zgłoś
Staram się, lecz mało przejrzyste. Czy tłusty, ma rozpoznać jako obrzydliwy (ogólna symbolika), czy też jako zdrowy, gwarantujący przeżycie głodnej zimy? Roślina z wiersza (nie mam pojęcia jaka: krucha łodyga, lepki, żrący sok, liściasta z kwiatostanem) zdaje się korzonkiem do góry. Hmm, marchewka? I czemu tak? Co to za tautologia: zachować przetrwaniem? Do czego podmiotowi niekończące się, przypadkowe zdarzenia? Czy to definicja nieśmiertelności? Pozdrawiam.
zgłoś
Sisey, dzięki za zatrzymanie, za pytania i uwagi:))) nad wszystkimi pomyślę/ zmienię co nieco, wtedy może okaże się czytelniejszy:)) pozdrawiam
zgłoś
Natalio, poczekam. Wiesz, wytykam takie sprawy, ponieważ zbyt często czytam słowa, jedynie słowa. Myślę, że rozumiesz teraz moje uczulenie?
zgłoś
wyrafinowanie
zgłoś
dziękuję Konrad, jeszcze odrobinę pomyślę nad przekazem- będzie po obróbce wtórnej :)))
zgłoś
Fantastycze! Bardzo niemoje, ale fantastyczne!
zgłoś
dziękuję Nesco :))) bardzo :)
zgłoś
świetnie Natali:))
zgłoś
dziękuję Budlejko, pozdrawiam :)))
zgłoś
psychologiczny klimat .......fajnie
zgłoś
cieszę się Renatko,że czytasz :)))
zgłoś
czytam ..choć nie zawsze się odzywam ale to nie świadczy o niczym raczej staram się nie przeoczyć Twoich ..i tak fajnie napisane
zgłoś
ja też w taki sposób czytam :))) staram się każdy Twój :)))
zgłoś
a dla mnie po pierwszym czytaniu zupełnie zamknięte :( pewnie tez dlatego, że rozpraszają mnie pytania o ważność szczegółów np. czy ma znaczenie użycie "ocieknie"? Zawsze w takich wypadkach wyłazi moje amatorstwo, bo nie wiem, czy poeta ma odrywać się od "normalności" w języku, czy jest ponad? Bo normalnie słowo "ociekać" znaczy, że coś/ktoś ocieka z płynu, a nie, że ten płyn ocieka. W tym tekście sok powinien więc raczej "ściekać" lub "wyciekać" niż "ociekać". I tak się zakleszczyłam na tym ociekaniu, że dalej ani rusz. Ale wrócę i pomyślę jeszcze :)))
zgłoś
Aniu, przede wszystkim dziękuję za czytanie:)) gdy mnie coś przejmuje, to pisząc zapominam o komunikacji:) i wyłazi moja nieudolność :))) /// gdy coś(ktoś) ocieka tłustą, żrącą mazią, to znaczy,że jest jej dużo - zbieram się, by pomyśleć nad zmianą :))))
zgłoś
:)))
zgłoś
Aniu :)))
zgłoś
:)))
zgłoś