Kielich goryczy

Przechylam kolejny kieliszek czerwonego wina
za te wszystkie rewolucje
których nie rozumiem
i jeszcze głośno zamknę drzwi
abyśmy sami zostali w pokoju

-Ciekawe czy zagrają nam Chopina
-Raczej rzucą czosnkiem

Ja tymczasem
przekręcam się do góry nogami
może szybciej uderzy do głowy

Odwracam się murem
za plecami
syfiąca gorycz

Monika Miriam Kowalczyk
15 sierpnia 2010 o 19:07

Wiersz z 2006 roku, ale jakże mógłby być wymowny pod krzyżem :)

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
16 sierpnia 2010 o 08:28

nie wiem dlaczego ale od razu pomyslałem o nim "kobiecy" i zeby była jasność w całej rozciągłości znaczenia tego słowa tak jakby w tym moim "pomyślunku" był cały ten zachwyt tym słowem jak i pejoratywność które czasem ze sobą niesie - ot taki melanż który mnie zaciekawił :) - pozdrawiam :)

zgłoś

Monika Miriam Kowalczyk
16 sierpnia 2010 o 08:53

Takiego komantarza jeszcze nie miałam, dzięki :)

zgłoś

Awatar
16 sierpnia 2010 o 15:49

komentarz z krzyżem wytrącił mnie z pantałyku, sądziłem, że w wierszu chodzi o nastrój wieczoru i to kupuję

zgłoś

Monika Miriam Kowalczyk
17 sierpnia 2010 o 11:16

heheh Tak o to chodziło, ale poezję jak poezję można rozumieć na wiele sposobów, zależy co komu leży. Tak mi się akurat skojarzyło :)

zgłoś

Rafał Muszer
15 grudnia 2010 o 17:43

git

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się