14 lipca 2013

poezja

28brrr10
28brrr10

Tej nocy

niebo smakuje miękkość traw
granatowe żuki pukają do drzwi
aby zdążyć przed deszczem
nakrywam stół z nadzieją że 
nie tylko myślą a słowem
dreszcze wspomnień wrócą na ciężkie powieki
kolejny poranek jak efemeryda
zamiata skrywane rozkosze
stukot czarnoskrzydłych wron zapowiada dzień
obok budzi sie miasto
trochę bluesa i porannej kawy
aby dotrwać do kolejnej samotnej nocy
 

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
14 lipca 2013 o 13:50

odpowiednio nastrojone skrzypce, toteż koncert udany:) od razu ma się ochotę dołączyć i wspólnie wypić kawę:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 lipca 2013 o 21:02

Specjalnie się zalogowałam… Bardzo, bardzo mi się podoba. Pięknie zbudowałeś klimat! I co najważniejsze - osiągnąłeś efekt bez nadmuchania wiersza dziwacznymi metaforami. Od ich nadmiaru dostaję ostatnio czkawki :))) Mam nadzieję, że jeszcze coś Twojego poczytam :)

zgłoś

blue eye
17 lipca 2013 o 00:13

podoba mi się, bardzo!

zgłoś

Belamonte/Senograsta
21 marca 2025 o 08:15

niemżliwe żeby samotnej

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się