11 november 2010

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

o drodze

ta pozornie prosta droga w dół
ma swoje kręte uzasadnienie.
przemieszczanie się, które nie jest
pustym ruchem, cel który jest
przejściowym punktem odniesienia.

sens podróży zamknięty jest
w tym co do mnie mówisz i w tym
jak obejmujesz moją pijaną głowę,
wcierając w siebie to wszystko co
z niej sączy się, śmierdzi i zdycha.

Szel
11 november 2010 at 02:01

nie jestem przekonana....

report

Withkacy
11 november 2010 at 09:08

doskonale rozumiem, tą pozornie prostą drogę

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
11 november 2010 at 10:05

zabrzmialo groznie...

report

Waldemar Kazubek
11 november 2010 at 14:00

Jestem pod wrażeniem a dwóch ostatnich wersów zwyczajnie się boję.

report

Wiktoria Danielewicz
1 august 2011 at 16:45

myślę, że to wiersz o Tobie Waldi :) powinien być tobie zadedykowany :) :(

report

miron tee
11 november 2010 at 14:20

....bez sensu....

report

Waldemar Kazubek
11 november 2010 at 14:44

A chlał i kochał pan kiedyś, próbował o tym pisać?

report

Rafał Muszer
9 june 2011 at 14:48

no ba

report

Wiktoria Danielewicz
1 august 2011 at 16:46

co tu jest bez sensu?!

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
24 november 2010 at 11:27

Przyciąga uwagę, to fakt. Jednak widzę albo w pierwszej strofie naiwną nadzieję w to, że "cel jest przejściowym punktem odniesienia" albo w drugiej strofie drwinę z tego w czym jest niby sens podróży. Jak Ty to rozumiesz drogi autorze, pomóż mi zobaczyć z twojej perspektywy. Pozdrawiam.

report

Rafał Muszer
25 november 2010 at 16:49

w ani jednym przypadku nie jest to nadzieja. Pierwsza strofa jest stwierdzeniem dekadenckiego faktu beznadziejności i bezproduktywności edukacyjnego aspektu drogi. W drugiej strofie sens tej drogi sprowadzony jest do odkrywania swoich słabości i ułomności.

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
25 november 2010 at 17:20

No cóż ja widziałem "młodą kobietę", miłość i uzależnienie, niezręczne usprawiedliwianie... zupełnie inny obraz. Dlaczego? Nie wiem, po prostu. Dzięki panie Rafale.

report

PanJabol
1 january 2011 at 20:26

o dobre. padlina w głowie? jeszcze dziurawej? świetny tekst

report

Gabriela Kuźma
15 may 2011 at 18:04

mi się szczególnie podoba pierwszy wers w odniesieniu do wiersza

report

Bartłomiej Boruta
15 may 2011 at 18:14

prawdziwe

report

An - Anna Awsiukiewicz
15 may 2011 at 18:30

Odkrywanie swoich słabości, ułomności i akceptacja ich- jest sztuką:) Bardzo wymowny wiersz:)

report

Wiktoria Danielewicz
1 august 2011 at 16:43

'masuj moją ciężką głowę, masuj mój wielki napuchnięty łeb' ;)

report

etherial
29 september 2011 at 00:42

Rafał to świetny wiersz/ rzuciłam okiem i myślą też w stronę innych i choć dzisiaj nie jestem już w stanie przetrawić niczego co wywołuje we mnie instynktowne myślenie ;) wrócę tu na pewno/ już czuję, że warto. Gdzie ja Cię przegapiłam ;) /pozdrawiam.

report

Rafał Muszer
30 september 2011 at 15:36

co ciekawe, nigdzie się nie chowałem

report

Ame
25 december 2011 at 04:09

sensualizm... dobry

report

issa
26 february 2012 at 10:32

"w ani jednym przypadku nie jest to nadzieja. Pierwsza strofa jest stwierdzeniem dekadenckiego faktu beznadziejności i bezproduktywności edukacyjnego aspektu drogi. W drugiej strofie sens tej drogi sprowadzony jest do odkrywania swoich słabości i ułomności". [Rafał Muszer]. A tekst, jak to tekst, bywa, że gwiżdże na intencje piszącego, więc i niekoniecznie zatrzymuje się tam, gdzie go chce widzieć umiarkowanie autora, czyli w pół drogi:) Wg mnie nic w samym wierszu nie nakazuje aż tak ograniczającej interpretacji. Pozdrawiam.

report

Rafał Muszer
28 february 2012 at 05:08

właśnie to znowu przerobiłem

report

issa
1 march 2012 at 08:26

ale co konkretniej?

report

Rafał Muszer
11 march 2012 at 06:11

drogę

report

issa
16 march 2012 at 11:56

"więc w głębi nocy świerszcze, boże / od utraty, te dźwięki niepodobne, oszałamiające, / bo to już córki, już wnuki tych świerszczy / które zgrzytały tu rok i pięć lat temu". /to jest całość, nie fragm., Romana Honeta. nazywa się "świerszcze przychodzą w sprawie listopada"/ dobrego

report

Rafał Muszer
19 march 2012 at 10:41

nie widzę związku

report

issa
19 march 2012 at 10:53

powtarzalność bez przemian

report

JoT Eff
19 march 2012 at 10:55

a ja jestem przekonana i mnie się bardzo podoba,

report

filo
19 march 2012 at 10:56

to tak jakby zatruć się czymś i całą treść żołądka zwymiotować na kogoś, czy to jest oczyszczenie?

report

Rafał Muszer
19 march 2012 at 13:31

nie ma oczyszczenia. Jest tylko słaba pamięć, albo manipulacja.

report

filo
19 march 2012 at 13:49

Nie zrozum mnie źle, pierwsza część jak najbardziej, ale czy "sens podróży zamknięty jest " w słabej pamięci albo manipulacji?

report

rudaszka
19 march 2012 at 11:18

bardzo :) technicznie - w ostatnich świetnych wersach przestawiłabym " się " ... " co się z niej sączy " ale to takie moje czepianie się, co zmienia faktu, że bardzo jestem na tak

report

Rafał Muszer
19 march 2012 at 13:33

straci to rytm

report

Miladora
19 march 2012 at 15:43

A ja kupiłam, Rafale. :) Z jedną uwagą tylko - skoro stosujesz przecinki, to konsekwentnie. ;) Tutaj - "cel(,) który jest" i "w tym(,) co do mnie mówisz i w tym(,) jak obejmujesz moją pijaną głowę, wcierając w siebie to wszystko(,) co z niej sączy się" - do dodania. ;) Dobrego :)

report

rudaszka
19 march 2012 at 19:57

sprawdzałam czy straci rytm, nie, nie straci, czytałam na głos, ale to tylko moje odczucie, a Miladora ma rację z interpunkcją :)

report

Rafał Muszer
21 march 2012 at 16:13

przyznaję, że jestem w tej interpunkcji niekonsekwentny, co jest oczywiście błędem.

report

ALEKSANDRA
10 june 2012 at 00:42

zaje...!

report

Ananke
14 february 2013 at 09:22

piszesz w interesujący sposób, mój znajomy powiedziałby - troszkę przeintelektualizowane, ale ja lubię taki styl, pozdrawiam

report

Rafał Muszer
16 february 2013 at 07:17

dobrze, że tylko troszeczkę. Wniosek o przeintelektualizowanie może być niebezpieczny.

report

Jaro
25 february 2013 at 20:32

Nie łódź się, żadna tego nie wytrzyma na dłuższą metę. Kończy się zawsze tak samo kopem w .... No może nie zawsze, czasami da Ci szansę i powie rozbujaj.

report

Teresa
8 november 2013 at 00:50

Sens podróży, razem, czy we dwoje?To, co z pozoru proste, może zamienić się w plątaninę zbiegów okoliczności. Nie można się w tym pogubić, trzeba zachować twarz, nawet gdy droga kręta.

report

Rafał Muszer
8 november 2013 at 10:33

chodzi o podróż jako kreatywną formę przemijania. Albo przetrwania. Podróż jako filozoficzny wybór. Samotna, we dwoje, w grupie. Każda ma inny wymiar i cele.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register