15 february 2025

prose

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Sen

Ponieważ byłem na lotnisku, musiałem wyłączyć telefon ze względu na zagrożenie terrorystyczne. Mój bagaż został dokładnie sprawdzony, zanim wszedłem na pokład samolotu. Kiedy samolot ruszał, wszystkie bagaże spadły na podłogę. Wtedy pojawił się terrorysta i wziął zakładników. I zaopiekował się zakładnikami. Zamiast na pustyni wylądowaliśmy w morzu.

Albo nie, to nie był samolot, to była łódź, a ta łódź odpłynęła w chmury. Gigantyczny aligator wyłonił się z gwiazd i połknął latającą łódź.

A może siedzę przy biurku i pisząc długopisem czyli piórem z kulką, która po bokach przecieka i obserwując fakturę atramentu, z bolącą szyją przekrzywioną i nosem prawie dotykającym papieru liścia - a pierwsze pióra były ptasie - i słuchając wiatru i nawoływań świata za oknem - czuję zbliżającą się w zachwycie powracającą nudę, mdłości nadciągającej samotności, ból starości i wołanie ostatniego łóżka.
Widzę zbliżającą się ichneumonę pragnącą złożyć we mnie jajeczko, albo czuję moje budzące się do życia, wraz z moim umieraniem gnilne robaki - i też wszystko znów zbliża się do kratki ściekowej...

Upadłem w miłość.
Upadłem w śmierć z całym światem, rękami, duszą, przodkami, wspomnieniami.
Upadłem w miłość. Upadłem w nicość.
W zapominanie, rozkosz do bezkresu.

Widzę, wiem, wierzę i upadam w miłość.

wolnyduch
15 february 2025 at 12:31

Ciekawy sen, ale nigdy bym nie spodziewała się takiego zakończenia, czyli upadku w miłość... Nawisem mówiąc sny, nawet koszmarne, są tylko snami, a niektórzy śnią na jawie i mają koszmar na jawie, np. taki jak pewien pływak łodzią, który został wraz z nią połknięty przez wieloryba, na szczęście on go wypluł i jemu się nic nie stało. Pozdrawiam serdecznie, fajnie, że piszesz bardziej skrótowo Bel, lepiej się czyta, w moim odczuciu. Miłego dnia życzę, tak poza tym :)

report

Belamonte/Senograsta
16 february 2025 at 12:03

Bo to właściwie był sen na jawie, dokładnie, wprawka do nauki języka , przyznajmy się, i tak sobie pisząc to naisałem i uznałem - to nawet dobre - i to raczej koszmar

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register