byli razem, złączeni, niezróżnicowani,
milczący, chmura, kula, wszystko
jeden chwycił za topór i przeciął sworzeń,
łącze
wtedy pomiędzy niebem a ziemią
wytworzyła się przestrzeń, para,
płodność, pieśni, pazury
zazdrość, śmierć, chwała i nędza
i ponowne połączenie
Podoba mi się tu, że można serduszkiem dać znać, że byłam, czytałam i pomyślałam:) Bardzo zwięźle jak na Ciebie, ale jak zawsze, wszystko istnieje "pomiędzy". Żeby zaistniało życie musi być pomiędzy, musi być jakaś różnica, coś co się przyciągnie... Jak on i ona, ale nie tylko, wszystko. A potem może się połączyć, a nawet powinno.
report
Dużo emocji i tego co się stało w krótkiej formie :)
report