pociąg ranny kraków mars
godzina 4 zabiera cię w sen
w miąższ, rzekę, czas
wąż się wije, ziemia, podziemie
zamienia w ptaka, rybę
z lustra patrzy, patrzysz
za oknem bogini of black tapes
to na pewno coś czego pragniesz
a więc jesteś - wąż, wpełzasz w jaskinie
to las, wybiegasz z mroku na światło
widzisz świat po raz pierwszy
jesienne kolory, ukojony ssiesz somę
wróciłeś
Przez tego węża Ewa (cielę na niedzielę) straciła Raj... :)
report
sam nie wiem, w sumie ten waz to pożadanie, wola życia, dusza. Raj był kiedys, Dick ta napisał, kiesys bylismy razem, seks to przywraca(wiara baszych Ojców) , chyba tam, a wezeem , ktory nas wygnal to jest Jahwe, ten Rozum. Ale to tylko wiersz o checi do życia, o powrotach
report