1 november 2019

poetry

Misiek
Misiek

Pierwszy listopada II

W milczeniu toczymy rozmowy

w dzień zimny listopadowy
tylko szum drzew na cmentarzu
przerywa przejmującą ciszę

w myślach za dusze odmawiamy
ciepłe dziękczynne modlitwy

litanie do wielkiej Bożej Miłości
uczyniwszy na piersi znak krzyża

płoną niezliczone znicze i lampiony
rozpraszają mroki ciemności
jeszcze własne kroki nieraz usłyszę

czy to nowa wędrówka się zbliża
i spakować przeszłość już czas

porudział znów trawnik zielony
a głowa siwymi włosami
nie od dziś przecież cała jest pokryta

piszę w ten dzień słowami
które dobry anioł przeczyta
zapisze w księdze wiecznej pamięci

zostaną na zawsze pośród nas
w sercu duszy albo barwnym witrażu

nasi wszyscy święci

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register