4 february 2025

poetry

Toya
Toya

***[pośród gruzów mężczyzna grał na skrzypcach...]

pośród gruzów mężczyzna grał na skrzypcach
przypomniał mi się fortepian dziadka
to jak klawisze ulegały jego palcom
moja definicja magii
bez której dom przestał brzmieć inaczej niż salwa
niż głuche uderzenie
od którego pobrzękiwały w szafie szklanki

mężczyzna grał coś skocznego
matka powtarzała że nad grobami nie wypada
a przecież groby były wszędzie
aż po horyzont

to nieprawda że skrzypce potrafią tylko łkać
te śmiały się zwinnymi ruchami smyczka prześlizgując się
pomiędzy rzuconym granatem a zawleczką
pomiędzy płomieniem a ciałem którego nie zdołał polizać

pośród gruzów mężczyzna grał na skrzypcach
pomyślałam o nim jak o kimś bliskim
może dlatego że sprawił mi radość
a może było mi to potrzebne do życia

mężczyzna grał coś skocznego
i chyba nie mógł się zatrzymać
myślałam wtedy że w końcu pęknie struna
on że muzyka to modlitwa
która podnosi z kolan

doremi
4 february 2025 at 14:14

Wymowny, piękny i wzrusza

report

ajw
4 february 2025 at 14:31

Przepiękny, poruszający wiersz..

report

wolnyduch
4 february 2025 at 18:05

Byłam już tutaj po cichu, tak piękny Wiersz, troszkę mi się skojarzył z filmem Pianista, bardzo działa na emocje, fakt, poruszający. Pozdrawiam, z uznaniem i ukłonem.

report

Bezka
4 february 2025 at 18:15

Mnie również skojarzył się z "Pianistą". Potrafisz wzruszać słowem, jak nikt inny. Pozdrawiam Ewo.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register