Moniko, lubię czytać w chmurach, tam w zależności od chwili, można różne historie odczytać. Całe szczęście żaden wieżowiec nie zasłania mi nieba:)
Dziękuję:)
Mi też nie zasłania, ale ja jestem z tych, które uwielbiają nowoczesne wieżowce ze stali i szkła... także na kawę Cię chyba nie zaproszę do tej miejskiej dżungli :)
Moniko, mnie wieżowce ogólnie nie przeszkadzają, ale wolę by mi nie zasłaniały nieba. Mieszkam w dzielnicy, gdzie "szafy" i wieżowce są w bardzo niewielkiej liczbie i nie przy mnie :) Mieszkam w miejskiej dżungli, ale tej bardziej starodawnej. Kawę bardzo chętnie z Tobą wypiję, jeśli Cię nie przestraszy widok niemłodej matematyczki. Nie, o swoim zawodzie nikogo nie zanudzam :)
Ale ja lubię matematykę - czasami. Jeśli nie mam sprawdzianu z funkcji, bo tego nienawidzę. :))) W liceum miałam genialne nauczycielki matematyki, które przekonały mnie do szeregu liczb. Jedynie funkcje wyłamały się z ogólnego schematu. A z Paniami dogadywałam się świetnie, dogadam się więc i z Tobą, bo wydajesz się bardzo miła. Miejska dżungla? Hmmm, stolica? Jestem niedaleko od Warszawy w chwili obecnej. :)
Moniko, całe życie mieszkam w Gdańsku i chyba nie zamienię go na inne miasto. Bardzo się cieszę, że lubisz matematykę:) Z nauką tak jest, że nie wszystkie jej działy wielbimy :-) Myślę, że to zależy od pierwszych szkolnych lat, od podejścia nauczyciela :) Zatem, gdy zawitasz nad morze, to głośno krzycz i przybiegnę:)))
Obiecuję, że będę krzyczeć tak głośno, że na drugim końcu kraju mnie usłyszą. :))) Niby podejście nauczyciela jest ważne, ale na przykład miałam okropną matematyczkę, była oropnie cięta. Chociaż nie, źle mówię. Była dla mnie okej, ale tylko dla chłopaków - cymbałów byłą okropna, bo po prostu próbowała ich czegoś nauczyć. Za to z okresu gimnazjalnego najbardziej cenię sobie moje nauczycielki języka ojczystego. Genialne kobiety! Także raz jestem z liczbami, a raz z literkami. :)))
Moniko, największy żal, gdy mają możliwości, ale nie chcą zrozumieć, że ćwiczenia przynoszą efekty. Gdzieś się pogubili. Nie miałam kłopotu z żadnym przedmiotem, tylko wypracowania pisałam w telegraficznym skrócie, ale na maturze zrobiłam popis. W tym stresie pisało mi się znakomicie, lepiej niż matematykę, bo za dużo mnie "szarpano" :)
A mnie matematyka poszła jak poszła (na sto procent miałam siedemdziesiąt pięć i to na podstawie). I sama się zdziwiłam przy odbieraniu wyników, bo matematyka była na drugim miejscu - pierwsze zajął język angielski. Próbowałam rok temu studiować matematykę finansową, ale dla mnie to jednak za trudne. Wolę pisać przepocone wierszydła. :)))
Moniko, gdy będziesz się wybierać w moim kierunku, to daj znać, takie spotkania to radość, a mnie łatwo zagadać:) Teraz muszę biec do obowiązków. Do miłego spotkania :)))
jesteś bogata :)
report
To bogactwo najbardziej cieszy i mam nadzieję, że tak pozostanie, bo nie ma miejsca na wieżowce ! Pozdrawiam :)
report
byle maźnięte :)
report
Istar i oby tak było ! Widok nieba rekompensuje brak balkonu :-) Pozdrawiam :-)
report
o żesz orzeszku :)))
report
Dorotko, bywa że i one płyną po niebie ! Pozdrawiam :-)
report
poranny koncert na trąby ;)
report
Jeśli, takie widoki pobudzają fantazję ! Pozdrawiam :-)
report
znowu się uniosłaś..
report
Alt, oczy czytają chmury...:-)
report
tak czy tak - lewitujesz trochę..
report
Czasem...
report
;)))
report
piękne...
report
Uwielbiam moje zaokienne obrazy . Dziękuję i pozdrawiam :)))
report
doskonały opis zdjęcia :)
report
to z deklaracji majątkowej..
report
A jakżeby inaczej ;-)
report
A tak naprawdę - Alt, cicho szaaa, bo każą nam i za to płacić ...
report
Dziękuję, Saro :)
report
moje ukochane...niebo :)
report
Olu, nad Tobą też te chmury były:))) Dziękuję:)
report
Jesteś, jesteś bogata w niebo i nie tylko! A mnie ta fotka kojarzy mi się... z wachlarzem ;))))))
report
Ratienko,bardzo piękne skojarzenie. W chmurach można wiele zobaczyć. Serdeczności:)
report
Faktycznie bogate :)) Może to kolibry spijające nektar z kwiatów :))
report
:))) Piórko, być może:) Pozdrawiam :)
report
Tego bogactwa nikt Tobie nie odbierze. Dziękuję, że się nim podzieliłaś :)
report
Vrba, dzielenie się to sama radość, a niebo rzeczywiście wyjątkowe. Cieszę się, że je zobaczyłaś. Tak, to bogactwo wielkie. Dziękuję :)
report
Bardzo przyjemny widok
report
Coś źle nacisnęłam, bo komentarz zniknął. Jarku, bardzo się cieszę, że widok sprawia przyjemność. Miałam szczęście, że uchwyciłam. Dziękuję:)
report
egreta - czyż nie?
report
Emmo, tu wiele interpretacji i sądzę, że egreta też - dziękuję :)
report
to dlatego, że konkurs jak łatwo skojarzyć, inaczej bym nie była taka mądra :)
report
dla mnie to zimowy ocean.. :)
report
Moniko, lubię czytać w chmurach, tam w zależności od chwili, można różne historie odczytać. Całe szczęście żaden wieżowiec nie zasłania mi nieba:) Dziękuję:)
report
Mi też nie zasłania, ale ja jestem z tych, które uwielbiają nowoczesne wieżowce ze stali i szkła... także na kawę Cię chyba nie zaproszę do tej miejskiej dżungli :)
report
Moniko, mnie wieżowce ogólnie nie przeszkadzają, ale wolę by mi nie zasłaniały nieba. Mieszkam w dzielnicy, gdzie "szafy" i wieżowce są w bardzo niewielkiej liczbie i nie przy mnie :) Mieszkam w miejskiej dżungli, ale tej bardziej starodawnej. Kawę bardzo chętnie z Tobą wypiję, jeśli Cię nie przestraszy widok niemłodej matematyczki. Nie, o swoim zawodzie nikogo nie zanudzam :)
report
Ale ja lubię matematykę - czasami. Jeśli nie mam sprawdzianu z funkcji, bo tego nienawidzę. :))) W liceum miałam genialne nauczycielki matematyki, które przekonały mnie do szeregu liczb. Jedynie funkcje wyłamały się z ogólnego schematu. A z Paniami dogadywałam się świetnie, dogadam się więc i z Tobą, bo wydajesz się bardzo miła. Miejska dżungla? Hmmm, stolica? Jestem niedaleko od Warszawy w chwili obecnej. :)
report
niesamowite są te chmury, niby nic, a jednak ;)))
report
Arti, to wspaniale, gdy płyną, zmieniając kształty. Kiedyś z leżącej dziewczęcej postaci przemieniły się w góry, co nietrudno sobie wyobrazić:)
report
no, dziewczyna potrafi ;)))
report
a leżąca, to już majstersztyk ;)
report
Moniko, całe życie mieszkam w Gdańsku i chyba nie zamienię go na inne miasto. Bardzo się cieszę, że lubisz matematykę:) Z nauką tak jest, że nie wszystkie jej działy wielbimy :-) Myślę, że to zależy od pierwszych szkolnych lat, od podejścia nauczyciela :) Zatem, gdy zawitasz nad morze, to głośno krzycz i przybiegnę:)))
report
Obiecuję, że będę krzyczeć tak głośno, że na drugim końcu kraju mnie usłyszą. :))) Niby podejście nauczyciela jest ważne, ale na przykład miałam okropną matematyczkę, była oropnie cięta. Chociaż nie, źle mówię. Była dla mnie okej, ale tylko dla chłopaków - cymbałów byłą okropna, bo po prostu próbowała ich czegoś nauczyć. Za to z okresu gimnazjalnego najbardziej cenię sobie moje nauczycielki języka ojczystego. Genialne kobiety! Także raz jestem z liczbami, a raz z literkami. :)))
report
Emmo, też dzięki temu się dokształciłam :)))
report
Moniko, największy żal, gdy mają możliwości, ale nie chcą zrozumieć, że ćwiczenia przynoszą efekty. Gdzieś się pogubili. Nie miałam kłopotu z żadnym przedmiotem, tylko wypracowania pisałam w telegraficznym skrócie, ale na maturze zrobiłam popis. W tym stresie pisało mi się znakomicie, lepiej niż matematykę, bo za dużo mnie "szarpano" :)
report
A mnie matematyka poszła jak poszła (na sto procent miałam siedemdziesiąt pięć i to na podstawie). I sama się zdziwiłam przy odbieraniu wyników, bo matematyka była na drugim miejscu - pierwsze zajął język angielski. Próbowałam rok temu studiować matematykę finansową, ale dla mnie to jednak za trudne. Wolę pisać przepocone wierszydła. :)))
report
Moniko, gdy będziesz się wybierać w moim kierunku, to daj znać, takie spotkania to radość, a mnie łatwo zagadać:) Teraz muszę biec do obowiązków. Do miłego spotkania :)))
report
Jak będę to na pewno dam znać, będziesz się jeszcze ode mnie odpędzać. :)))
report
Arti, dziewczyny wiele potrafią, ale chłopcy też:) Jak wspomniałam, obowiązki wzywają. Do miłego następnego pogadania :)))
report
Moniko , strachliwa nie jestem i będzie mi bardzo miło:)))
report
No to sobie poczekamy, a teraz leć. :)))
report
znakomite...:) Dzięki Joha:)
report
Szafranko, to tylko szczęście, że lubię patrzeć w niebo :) Bardzo Ci dziękuję :)
report
Puszyste :D
report
Wyjątkowo piękne niebo. Dziękuję za odwiedziny :)
report
jakby tiul na wietrze:)
report
O i to też można zobaczyć :)
report
otulam się teraz jedwabiście, bo zaspałam!:)
report
Zuziu :-)
report
:)
report