Zmiana sposobu prezentacji
Bogów paru zrodziłam w minutę
chwilę potem przeczytałam
Twoją prozę smutną
Jak mogę zapobiec Twojemu
samozniszczeniu?
Może szantażem
jak Ty to ja też polecę ku niemu?
znów pusty peron
mejsca
lecz nie cisza
te drzewa po drodze nie sczepczą
lecz krzyczą
nie słyszę niczego nie chcę zrozumieć a
zardzewiałych dzrzwi zreperować nie umiem
lecz tęsknię za drogami
którymi nie chadzałam
jedna z nich drogę mi wskazała
i nie słyszę krzyku
ale ciszy nie ma
znowu wszystko krzyczy
pokoju mi trzeba
pewnej nocy śniłam sen
sen jednostajny
taki zwykły
zwyczajny
śniło mi się milion gwiazd na niebie
a ta jedna wcale nie była dla ciebie
lśniła i lśniła
aż się zgasiła
tak zgasiło się życie mojej matki
w rocznicę jej śmierci
dziatki
oczy widzą choć patrzeć nie chcą
ręcę krzywdzą lecz krzywdy nie chcą
usta milczą a mówić powinny
czy ten cichy
czy ten głośny jest winny
Kocham Cię ale doprowadzę do szaleństwa-taki już jestem
Dzień niewyśniony
noc zatracona
dlaczego tak robi
dlaczego to ONA
Przestawia mi szklanki,kubeczki,talerze
No nie wierzę!!!Nie mogę nic znaleźć
Nadchodzi noc druga i znów niespodziewana
Miła
Co ONA z tym kluczem do naszej sypialni zrobiła
mój nie pasuje...
(...)
--- full text ---
