19 april 2012

poetry

gajor
gajor

Dlaczego w większości Wasze wiersze są takie smutne i ponure :????

Na deprechę

Kiedy najdzie Cię deprecha,
Lub sumienia dręczą strachy,
Siądź wygodnie we fotelu
I browara weź do łapy.

A następnie w paru łykach
Wlej do siebie owyż trunek,
Potem otwórz piwo drugie,
Może minie Cię frasunek.

Jeśli drugie nie pomoże,
Czy to w zimie, czy też w lecie,
To odszpuntuj bardzo szybko
Piwo, które będzie trzecie.

Potem czwarte, przy czym zważaj,
By do kibla droga miła,
Bo naciśnie niemożebnie
Na sikanie – pacharzyna.

Piąte wejdzie też z ochotą,
Bo w pęcherzu miejsca dosyć,
A po szóstym wnet nabędziesz
Do walnięcia w pysk ochoty.

Obić ryja, wszcząć demolkę,
To po siódmym pewna cecha,
A po ósmym – zauważysz,
Że przydała by się seta.

Tym dziewiątym w smaku popchniesz
Jakiejś wódki ową setę
I pożegnasz tym na dzisiaj
Francowatą swą deprechę.

Te dziesiąte – odpuść sobie,
Tropem węża sracz wymacaj
I pozostaw je na jutro,
By wyleczyć szybko kaca

Wieśniak M
19 april 2012 at 08:29

bo jesteśmy weseli i pogodni;)))

report

gajor
19 april 2012 at 08:38

A wiesz, że tego nie brałem pod uwagę :??? A faktycznie; jak mi leży coś na wątrobie(a nie jest to golutka Baba), to w ramach reakcji głupawka mnie łapie i piszę coś głupiego i wesołego ;))) Pozdruuuffka

report

...
19 april 2012 at 08:32

ja jak się napiję , to jeszcze bardziej smucę , i wiersze takie jak życie moje i innych , które też odczuwam boleśnie ... nie będę pisać na temat o którym nie mam pojęcia przecież... ale bym się napiła ...

report

gajor
19 april 2012 at 08:36

Ubolewam z Tobą, bo ja jak się nażłopię, to jestem wesoły i przyjazny jak pijany ksiądz ;)))

report

...
19 april 2012 at 08:40

przyjmuję wyrazy współczucia , to udam się do spowiedzi - inni nie dają rozgrzeszenia ,ale może Ty je dasz z tego ubolewania ?

report

gajor
19 april 2012 at 10:55

Asiu... Rozgrzeszenie nie jest problemem, problemem jest picie w smutku i ze smutkiem. A problemów się nie rozgrzesza, tylko przynajmniej próbuje się zneutralizować. Nie wierzę, byś nie miała Przyjaciela.... A jeśli nawet nie masz komu wrzucić na bary swojego smutku, to kyp sobie szczura... Zobacz, jak spaskudzony PR ma ten stworek, a jak potrafi być kochany ;))))

report

Istar
19 april 2012 at 08:33

i szczęśliwi też jesteśmy, bardzo ;)))

report

gajor
19 april 2012 at 08:41

Absolutnie nie kumam poważnej poezji, ale jak dotychczas, to mnie rozwalił jak paczkę gwoździ na autostradzie króciutki wiersz o wieszaniu...PRANIA ;))))

report

An - Anna Awsiukiewicz
19 april 2012 at 08:36

uchachałam się.

report

gajor
19 april 2012 at 10:42

miło mi ;)))

report

Magdala
19 april 2012 at 08:40

udowodnij to u mnie! :)))) nie mam smutnych tekstów, a jestem straszliwie smutna. Wieś ma rację: to bilansowanie :)))))))))

report

gajor
19 april 2012 at 10:47

chyba nie czytałem Twoich wierszy; pozwolę sobie za chwilę looknąć, ale sponiewierała mnie Twoja zajawka w temacie smutku.... Czy nie masz powodów do radości :???

report

Drwal
19 april 2012 at 08:53

Nie traktuj tego jak krytyki. Wiesz dlaczego...... bo co drugi tutaj ja tez, zaczynał jak ty od; 1) zabawy. potem, 2) nauka i 3) zaczynasz pisać ( bo musisz , bo to pozwala siebie samego zrozumieć) Ale śmiać się potrafimy nadal rubasznie i to przy piwie.

report

Magdala
19 april 2012 at 09:02

Drwalu, :))))))))))))) jak ja lubię Twoje argumenty i nie tylko!!!!! Ciebie całego lubię!!! :)))))))

report

gajor
19 april 2012 at 10:41

Kolo Od Toporyszka ;))) Moje rymowanki traktuję jako zabawę, jako odskocznię od prozy żywota codziennego, bo lubię się śmiać, nawet z samego siebie. Próbowałem sklecić coę poważnego, ale za każdym razem wychodził mi pompatyczny gniot. jak piszę wierszyk - w łepetynie mam melodię i do niej dołączam słowa i wychodzi to, co wychodzi . Jeżeli pojawi się tutaj jakiś poważny twór spod moich paluchów, to pewno będzie oznaką mojej demencji starczej, bądź jakowegoś proszku ;)))) A krytyki się nie boję; każdy patrzy na świat swoimi oczami, a dusza mu podpowieda, co jest spoko, a co do tej części ciała, która najczęściej jest używana do siedzenia ;)))) Pozdruuuffka, także dla Twojej fanki Magdali ;)))

report

Nevly
19 april 2012 at 10:45

Drwal ... ma rację ;)

report

Istar
19 april 2012 at 09:03

Bardzo przekonujące argumenty Drwalu :))

report

filo
19 april 2012 at 10:47

a bo to wszystko chłopów wina, jak chcą abyśmy miały płaskie brzuchy to nie możemy pić piwa i z tej całej rozpaczy dostajemy deprechy do grobowej dechy :(((

report

gajor
19 april 2012 at 11:04

No bez przesady; nawet od dziewięciu browców mięśnia piwnego nie nabędziesz. Po drugie, to płaskość brzusia zależy od stanu technicznego jego mięśni. ja browarkiem nie gardzę, czasem zdarza mi się go nawet nadużyć, ale mięśnia piwnego nie mam. Mam trochę słoniny, ale tylko tyle, co Unia Europejska na wieprzku dopuszcza ;))))

report

filo
19 april 2012 at 11:06

to teraz mi to do diaska mówisz??? Po tylu latach wyrzeczeń? :D A mięśnie to są, są i u mnie :P

report

filo
19 april 2012 at 11:06

Światłoczuła :*

report

Monika Joanna
19 april 2012 at 10:58

a ja jestem wesoła, baardzo :)))

report

gajor
19 april 2012 at 11:05

zauważyłem to już wczesniej, nie tylko na Twojej fotce ;)))

report

Monika Joanna
20 april 2012 at 10:04

ot tyle dobrego :)))

report

Wieśniak M
19 april 2012 at 11:09

ja piszę całą masę wesołych wierszy nawet prozą:)))- zapraszam:)))

report

gajor
19 april 2012 at 11:19

dzięki, wcześniej już to zauważyłem, ale kudy mnie do Ciebie... Ty jesteś zawodowiec, poza tym mogę tylko wskakiwać na chwilkę, bo domowego kompa nie posiadam. Wystarczy, że strzelnica mi resztki wolnego czasu pożera ;)))

report

zuzanna809
19 april 2012 at 19:16

mnie Twoje wiersze bawią, za co dziękuję.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register