20 april 2012

poetry

gajor
gajor

Boberkowe dywagacje

W międzyudziu jest cukierek....
Panów wdziękiem swoim wabi,
Ktoś gdzieś twierdzi, że „boberek”,
Lecz ta nazwa mnie ciut słabi.

Jest futerko... choć zawadza,
Fryzjer czasem jest potrzebny,
Ale bober – wodne zwierze,
Ma potężne, ostre zęby!!!

Strach pomyśleć, co by było,
To złowieszczy budzi uśmiech,
Gdyby tak w zębatą paszczę
Wsadzić jędrną męską kuśkę ????

Monika Joanna
20 april 2012 at 10:03

by jej nie było, ot co :)))))

report

gajor
20 april 2012 at 12:51

hehehe ;))) Temat dla tranwestyty :??? Pozdruuuffka

report

...
20 april 2012 at 10:50

nie zawsze są takie trudności , nie zawsze ... pozdrawiam

report

gajor
20 april 2012 at 12:50

Asiu! To nie o trudności chpodzi, tylko o moje skojarzenia. Omawaiany "boberek" przewija się w jakiejś zacnej ponoć twórczości jakiejś znanej postaci rynku literazkiego(chyba Gąbrowicz, albo Różewicz). Ja takich klimatów nie czytuję, bo jak dobrze poszukać są mniej upierdliwe powody do pójścia w zaświaty ;)))

report

...
20 april 2012 at 12:51

to ja chyba o innym boberku myślałam... wróć - nie myślę

report

gajor
20 april 2012 at 13:15

Asiu: ja ten wierszyk napisałem, jak na innym forum niewiasty wymieniały uwagi na temat boberkowy. na moje pytanie uzyskałem odpowiedź nawiązującą do ponoć jakiegoś znanego tworu literackiego, czy sztuki teatralnej. A mnie ta nazwa przeraziła, bo mam bujną wyobraźnię ;))))

report

...
20 april 2012 at 13:18

ja też z moją wyobraźnią gdzieś jestem wybujana

report

ALEKSANDRA
20 april 2012 at 13:37

na monopolowym jest pani na którą mówią "bober" - no tak właśnie wygląda:)))

report

gajor
20 april 2012 at 13:39

hehe ;))) Strach z taką 69 uprawiać ;))))

report

ALEKSANDRA
20 april 2012 at 13:43

ha ha można się pomylić:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register