25 january 2017

poetry

zuzanna809
zuzanna809

Dzień w fotelu

Poranek.
Dach sąsiadów wschodzi.
Starannie prostuję dla ciebie płatki,
odżywiam rosą.
 
Południe.
Dach lśni w słońcu,
zarumieniona czekam na spóźniony autobus.
Jedziesz do mnie.
 
Wieczór.
Dach zachodzi,
rozkwitam w twoim spojrzeniu.
Zębami  zrywasz płatki.
 
Noc.
Nie widać dachu.
 
Mam kolce.

alt art
25 january 2017 at 17:19

oczywistą drzazgą skrobie w ciemnościach..

report

zuzanna809
25 january 2017 at 17:23

:))) Alcie, witaj! Oczywiście, że oczywistą i jeszcze jak skrobie!!:)

report

jeśli tylko
25 january 2017 at 19:57

w świetle kwitniesz.. :)

report

zuzanna809
25 january 2017 at 20:26

Jeślinko...wiem... ale na fotografiach... w świetle wszystko jest ...jaśniejsze...hmmm?:)

report

Ewa
5 february 2017 at 18:17

Pięknie czeka w świetle słońca...nie licząc nocy...bez końca...

report

Ewa
5 february 2017 at 18:18

Pozdrawiam Zuzanno, swoim wierszem pięknie o tęsknocie opowiedziałaś... :)

report

zuzanna809
6 february 2017 at 18:05

... Ewo, dziękuję...:) Pozdrawiam ciepło, cieszę się, że podoba... i wzruszyło...:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register