Widzisz tatko
nie zjemy już razem
wielkanocnego barszczyku.
Na tym portrecie siedzisz
świątecznie ubrany
jakbyś czekał na gości
i zaraz miał wstać
do powitalnych uścisków.
Jakby za chwilę miał rozlec się
świąteczny rwetes i gwar
a telefon na ścianie
rozdzwonić życzeniami Alleluja
W kieszeni marynarki czas zerwany z łańcuszka.
Na twarzy zastygły uśmiech.
Nie podam ci chrzanu z twojego ogrodu.
Samo zdrowie - mówiłeś.
W butach starannie wyczyszczonych
czekasz.
... pomilczę.
report
...ja też.
report
przytulam..
report
Dziękuję Kochani.
report
Gorąco Cię pozdrawiam i dziękuję za komentarze, fajnie było Cię poznać.
report
Przejmująco...
report
bardzo odczuwalny wiersz :(
report
Przytulam cieplutko.
report