25 july 2021

poetry

AS
AS

pół mnie a pół sobie

niby wszystko wiem co się dzieje
ale pamięć zawodzi jak wiatr
w kominie
czyste powietrze
a w szufladzie skarpetki noże i widelce

nie pamiętam ile mam lat
spędzonych jak barany do snu
na kuchennym stole
zapominam o obowiązku umierania
i o tym dlaczego jeszcze żyję

Weronika
25 july 2021 at 19:09

Są na niebie i ziemi połówki większe niż się śniły naszym wlogerkom.

report

wolnyduch
20 january 2025 at 19:51

Pamiętam ten wiersz, te noże nie zawsze są nasze, przynajmniej niekoniecznie przez nas pierwszych wyciągane, często widać skutek, a nie przyczynę, a później wielu jest chętnych do tego, by dorwać i obedrzeć ze skóry na tym kuchennym stole, najgorzej, gdy ktoś nie ma ochoty umierać na cudze życzenie, właśnie dlatego, że ktoś sobie tego życzy...

report

ajw
20 january 2025 at 23:00

Bardzo ciekawy wiersz z nutką zagubienia peela w świecie rzeczywistym, jakby był jedną nogą TU, a drugą TAM. Jest tu i porządek i lekki chaos i trochę zapomnienia i trochę bezradności, co powoduje, że ma w sobie prawdę o człowieku, który lata młodości ma dawno za sobą. Ta autentyczność robi robotę. Super!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register