chciał dobrze
a wyszło jak zawsze
bywa że jak ten debil się zapomnę
siły przemiany ducha to mój gibraltar
szalony
o słodka bezradności
kiedyś postawią mu pomnik w parku
z podpisem
dureń co zapragnął kochać
wygasłe latarnie odbite w marmurze
zachichoczą szyderczo
a gołębie nasrają z dachu
prosto w rozmarzone oczy
literówka 'kiedyś'; Kajusie - zapragnęłam !! :)))))
report
:)))
report
na poczatku brakuje "go" i "oczychcial":)) nie przejmuj sie golebiami, one zawsze i wszedzie:)
report
:))) jasne bazyli ...:))) gołebie...najlepiej sraja w parach :)))
report
nie wiem co to byla za herbata dzisiaj rano, ale wydaje mi sie, ze czytam 3 wiersz:)))))
report
ja przeczytałem ich dzisiaj ... a z dziesięć już ...:)))
report
A nie pomyślałbyś, Kajusie, nad eksterminacją jednego "jaka" w "jak zawsze/jak ten"? ;) Może - "bywa że niczym debil się zapomnę"? Wtedy "ten" jest zbędne. No i skoro w parku, to jak gołębie mają mu nasrać z dachu? ;) Opuściłabym ten dach. No to dobrego. :)
report
to jest park z dachem ... dach to niebo ...:)))
report
Kajusie nie pędz tak szybko :) widzisz co się dzieje? :))
report
co się dzieje Meris? ;;;)))
report
e tam, taki sztubacki tekścik, naiwny.
report
życie jest naiwne Lady Etam ...:)))
report
ale to się Kajus tylko tak mówi....a idź i zrób... ale trzeba, trzeba:) dobre spostrzeżenie, lapidarnie wyrażone, niczego za dużo, ani za mało, jak zwykle... taki z Ciebie Kucharz Słowa Wyśmienity:)
report
dziękuję :)))
report
:))
report
:)))
report