Opowiem ci bajkę
o księżniczce zaklętej w wiatr,
której jedynym marzeniem było,
poczuć ciepło ludzkich rąk.
Każdego dnia księżniczka,
zaglądała do tysięcy okien,
w podwórza, ulice wsi i miast.
Widząc matkę tulącą dziecko,
staruszków o splecionych dłoniach,
marzyła by stać się jedną z nich.
Unosząc się w przestworzach,
omiatała ciepłym tchnieniem
pędzących dokądś ludzi,
wirowała wokół, unosząc się i opadając
z nadzieją, że może tym razem,
ktoś obejmie jej zziębnięte dłonie.
Mijał czas a ona, nie traciła nadziei,
dzień w dzień udawała się
na znajome drogi i ścieżki
próbując odwrócić zaklęcie.
Czasem gdy żal ściskał jej serce
przeklinając swój los, rzewnie płakała,
a wówczas świat tonął i nasiąkał
niebieskim koralem jej łez.
Pewnego dnia utraciwszy wszelkie nadzieje
księżniczka poczuła w sobie gniew,
który narastał i wirował,
zataczając coraz to większe kręgi,
aż wreszcie przysłonił słońce
szarością i czernią, tą samą
która gościła w jej sercu.
Silna i wielka siała spustoszenie.
Na nic się zdały płacz i lamenty,
przeklinanie, prośby i przyrzeczenia.
W szaleńczym tańcu piękna i zimna,
niszczyła wszystko to, co tak dobrze znała.
Kiedy wreszcie uleciały i rozprysły się
nagromadzony gniew i żal, spostrzegła,
że już nie potrafi jak dawniej,
być maleńkim wietrzykiem,
ciepłą morską bryzą, kojącym podmuchem
w upalny, letni dzień.
Choć z całych sił próbowała zrzucić
demoniczną, niszczycielską postać,
żadną mocą nie potrafiła tego odwrócić.
Jak gąsienica przeistaczając się w motyla
nigdy więcej, nie ujrzy wcześniejszej powłoki,
tak raz popełniony błąd nigdy więcej
nie będzie miał szansy być pierwszym.
dziwne, że po ofelii jest miejsce dla takiego tabuna księżniczek.
report
one były, są i będą ;)
report
dydaktyczna ;)
report
no tak jakoś wyszło :)
report
teraz już wiem skąd ten przeciąg :P dobrze się czyta i jeszcze konkluzje się rodzą. No cóż, jak powszechnie wiadomo, nawet w bajkach nie ma malejącej entropii :)
report
dzięki. na przeciągi należy uważać ;)
report
pewnego razu skromna dziewczyna/ wyszła do miasta- napić się wina/ to zaszumiało i weszło jej w krew/ lecz zamiast cieszyć wywołało gniew/miota się dziewcze od progu do progu/ wywija rękami oraz prawą nogą/ nabija guzy rozdaje kuksańce/ popisuje "handmadem" głośnym śpiewem tańcem/ aż się Neptun dziwi- kto dał babie wina!/ - a sama se wzięłam Neptku- cześć jestem...Irina:)) ps rospsysła?;)
report
hahaha o matko, seplenię bardziej niż Tusk :D dzięki już poprawione
report
Dlaczego księżniczka była zaklęta w wiatr?
report
hymmm jakby Ci tu odpowiedzieć :) widać trafiła na złą wróżkę ;)
report
Ananke zaglądam, szukam wiersza a tu...bajka :) Serdeczności!
report
najważniejsze, że szukasz, zaglądasz :) Ostatnio mam niemoc twórczą, obawiam się, że póki co wypisałam się. Mam nadzieję, że to przejściowe :)
report
też ;) (i ja też ;)
report
też się wypisałaś Jeślinko? :)
report
ano tak jakos siedzę i szukam i znajduję wzruszenie.. ramion ;)
report
hehe wzruszenie ramion powiadasz :) lepsze takie niż wcale
report
taa, gimnastyka służy zdrowiu ;)
report
no ;) może poetkami nie będziemy, ale za to jakie zdrowe będziemy :D
report
bajasz, bajką, bujasz bajarko. Choć nie zawsze warto. Każdą rzecz da się naprawić, puki istnieje rzecz i chęci. Nie naprawia się tylko śmierci. Ale tak mają tylko niepoprawni optymiści, dlatego bajki kochają :)
report
oj nie każdą rzecz da się naprawić, nie każdą - np. napraw mydlany balonik ......
report
bardzo ładna bajka, choć trochę straszna; a może ona nieśmiała była?
report
myślę, że to nie nieśmiałość :) Dziękuję za wizytę i komentarz
report
Według mnie to proza...bez gniewacji... . W tym kontekście, przeleciałem po wersetach...coś powjało...
report
słuszna uwaga, dlatego zauważ, tekstu nie zamieściłam w poezji tylko w Dziennikach
report